Revolut – (prawie) darmowa karta wielowalutowa

Jeśli często podróżujecie lub chociażby robicie zakupy w zagranicznych sklepach (np. Amazonie), to zapewne znacie problem z kosztami przeliczania walut przy transakcjach kartowych. Raz, że banki nie mają najczęściej zbyt korzystnego kursu, to na dodatek konwersja waluty przy płatności kartą prawie zawsze obwarowana jest dodatkową opłatą zależną od wartości transakcji.

Z kolei posiadanie kont i kart w kilku podstawowych walutach (dolar, euro, funty brytyjskie, etc.) również do tanich nie należy, gdyż banki najczęściej nie oferują ich za darmo (a na pewno nie kilku jednocześnie). Na szczęście świat startupów postanowił znaleźć rozwiązanie takich problemów i tak powstała aplikacja Revolut, która ostatnio stała się bardziej przydatna z punktu widzenia mieszkańców naszego kraju ze względu na dodanie konta w złotówkach (przedtem, by oszczędzić z jej pomocą na wymianie walut i tak musieliśmy najpierw kupić euro, funty czy dolary w Walutomacie, Cinkciarzu, etc. i doładować nimi konto w Revolut).

Jest to w uproszczeniu zestaw kilku kont walutowych wraz z jedną kartą zarządzanymi z poziomu aplikacji mobilnej. Karta może się przełączać między kontami w zależności od waluty transakcji i dostępnych środków. Usługa jest prawie darmowa. Prawie, bo za wysłanie (czeka się na nią około 2 tygodni) fizycznej karty musimy zapłacić 5 funtów lub odpowiednik w naszej walucie – praktycznie wszystko inne w ramach określonych limitów jest darmowe (szczegóły w poniższej tabelce).

Zasilenie konta
Przelewem (nie obejmuje opłat naliczanych przez bank nadawcy) Brak opłat
Kartą debetową * Brak opłat
Kartą kredytową * 1% wartości transakcji
Kartą debetową / kredytową w dolarach amerykańskich * 3% / 4% wartości transakcji
Transakcje
Przelewy wychodzące (nie obejmuje opłat naliczanych przez bank odbiorcy) Brak opłat
Wypłaty z bankomatów

Brak opłat do kwoty 200 funtów / 200 euro/ 200 franków szwajcarskich / 800 złotych lub odpowiednika w lokalnej walucie miesięcznie

Powyżej tych kwot 2% wartości transakcji

Wymiana walut

Brak opłat do kwot 5000 funtów / 6000 euro / 6000 franków szwajcarskich / 20000 złotych lub odpowiednika w lokalnej walucie

Powyżej tych kwot 0,5% wartości transakcji

* Minimalna wartość doładowania kartą to 10 euro / 10 funtów / 10 dolarów amerykańskich / 10 franków szwajcarskich / 50 złotych

Aktualny cennik można znaleźć na tej stronie.

Jak widać opłaty są całkiem znośne. Kurs wymiany również – często jest zbliżony do tego, jaki możemy uzyskać w usługach typu Walutomat czy Cinkciarz (przed wymianą można bez problemu sprawdzić go w aplikacji dla interesujących nas kwot).

Sama aplikacja jest bardzo ładna (wiele banków mogłoby się nauczyć nieco o eleganckim i nowoczesnym interfejsie graficznym od twórców programu) i oferuje podstawowe opcje – dostęp do historii transakcji, zasilanie konta przelewem lub kartą (w tym także poprzez Android Pay / Apple Pay), wysyłania przelewów czy transferów wewnątrz programu (gdy znajomi również z niego korzystają). W wypadku zasilenia konta, można też ustawić automatyczne doładowanie, gdy ilość środków spadnie powyżej wybranej kwoty na danym koncie walutowym (niestety, do wyboru są tylko wartości wybrane przez twórców, nie można wpisywać dowolnych). Zaś doładowanie przelewem się w naszych warunkach nie opłaca, gdyż jest to przelew SWIFT, ewentualnie SEPA w wypadku waluty euro, które są u nas płatne.

Oczywiście nie mogło zabraknąć wymiany walut między pięcioma podstawowymi kontami (w dolarach amerykańskich, euro, funtach brytyjskich, franku szwajcarskim oraz złotówkach) oraz zarządzania samą kartą (blokowanie, ustawianie limitów, etc.). Jeśli chodzi o wymianę walut innych niż pięć wspomnianych w poprzednim zdaniu, to dokonuje się ona w momencie płatności kartą (twórcy chcą jednak cały czas poszerzać katalog dostępnych kont walutowych).

Sama obsługa karty płatniczej jest całkiem nowoczesna i oferuje takie dodatki jak odrzucanie transakcji, gdy ich lokalizacja jest inna niż telefonu z zainstalowaną aplikacją, wyłączanie transakcji zbliżeniowych lub wykorzystujących pasek magnetyczny, internetowych czy wypłat z bankomatów. Ponadto kartę można tymczasowo zablokować, gdy nie będziemy mogli jej znaleźć. Wszystko to oczywiście ustawia się z poziomu aplikacji. Niestety, mimo możliwości doładowania konta z pomocą Android Pay / Apple Pay, sama karta Revolut jak na razie nie obsługuje płatności z pomocą tych usług.

Do transakcji w historii możemy też dodawać notatki czy zdjęcia paragonów, a także generować potwierdzenia w PDFach czy sprawdzać ich lokalizację (jeśli jest dostępna). Jest też oczywiście możliwość ich kategoryzowania, a następnie przeglądania wydatków w podziale tematycznym. Obsługiwane są także powiadomienia push o nowych transakcjach.

Miejscami jednak twórcy chcieli być nieco zbyt nowocześni – podstawową metodą autoryzacji kart i dokumentów jest ich automatyczne skanowanie z pomocą aplikacji i ewentualne potwierdzanie przez pracownika Revolut w ciągu kilkunastu minut. Niestety, technologia skanowania nie jest niezawodna – przy bardziej kolorowych kartach, gdzie numery zlewają się z tłem, program sobie nie radzi. Jest to pewnym problemem, ponieważ dane można wpisać ręcznie przy dodawaniu karty, ale po pierwszym doładowaniu konta z jej pomocą, należy ją potwierdzić. A to możliwe jest już jedynie poprzez skanowanie lub pomoc z obsługą klienta.

Podobne problemy bywają z potwierdzaniem tożsamości. Co prawda tu nie ma problemu ze zbyt kolorowym materiałem do skanowania, ale mimo wszystko implementacja ma swoje wady – zgodność skanu dokumentu ze zdjęciem selfie potwierdza w ciągu kilkunastu minut pracownik Revolut. Niestety, jeśli odrzuci przesłane dane, użytkownik nie otrzymuje informacji co było nie tak (np. zbyt stare zdjęcie na dokumencie, nieczytelny skan dokumentu, itp.). Przez to ciężko jest poprawić zdjęcie lub skan, ponieważ nie wiemy co jest nie tak. Znów, jedynym sposobem na uzyskanie informacji co jest nie tak, jest kontakt z działem obsługi. A program mógłby przecież wyświetlać krótką wiadomość od osoby sprawdzającej.

W samej aplikacji natomiast brakuje mi bardzo możliwości logowania się odciskiem palca zamiast mobilnego PINu (przynajmniej na Androidzie, nie wiem jak sytuacja wygląda na iOS). Logowanie odciskiem palca jest dostępne na Androidzie, o ile aplikacja nie uznaje naszego systemu za zmodyfikowany.

Nie licząc jednak tych początkowych problemów, to Revolut sprawuje się całkiem nieźle. Doładowanie konta z karty działa błyskawicznie, płatności z internecie też działają bez zarzutu. To drugie pozwala oszczędzić całkiem sporo pieniędzy przy większych zakupach, np. ostatnio kupowałem Moto G4 za 123,33 euro dla rodziny w niemieckim Amazonie i dzięki Revolutowi kosztowało mnie to około 518 zł zamiast 550 zł proponowanych przez przelicznik Amazona (w banku zapewne byłaby to niewiele niższa kwota). Transakcji fizycznych jeszcze nie miałem okazji testować, choć tu może wychodzić problem z akceptacją kart (jest to spory problem między innymi w Niemczech, gdzie królują lokalne wynalazki zamiast Visy czy MasterCarda, a to drugie logo nosi karta Revolut).

Na koniec dobra rada, gdybyście chcieli wykorzystywać Revolut do wypłacania pieniędzy z karty kredytowej z niższą prowizją niż bezpośrednio (lub innych tego typu kombinacji) – lepiej tego nie robić. Jest to zabronione w regulaminie, a z lektury forum wsparcia Revoluta wynika, że twórcy te zapisy surowo egzekwują i za ich naruszanie blokują konta bez większych oporów. Jeśli więc nie chcecie mieć żadnych problemów i nieprzyjemności, lepiej nie kombinujcie 🙂

Revolut możecie pobrać z Google Play oraz App Store.

  • brylus

    „W samej aplikacji natomiast brakuje mi bardzo możliwości logowania się odciskiem palca zamiast mobilnego PINu (przynajmniej na Androidzie, nie wiem jak sytuacja wygląda na iOS).” – mam wersję na Andorida i loguję się zawsze paluchem.

  • Do aplikacji Revolut? Ja nigdzie w ustawieniach nie mam opcji logowania się odciskiem palca.

  • Ja nie miałem, ale już wiem dlaczego – gdy aplikacja uzna system za zmodyfikowany, w ogóle nie wyświetla opcji logowania się odciskiem palca.