Valve testuje streaming pomiędzy urządzeniami z uruchomionym Steamem

Jak być może wiecie, jakiś czas temu Valve pokazało swój pomysł na urządzenie do grania, czyli Steam Machines razem ze specjalną odmianą Linuksa dla nich przeznaczoną (SteamOS). Niestety, zasadniczą wadą zastosowania Linuksa jest niewielka ilość gier. To się owszem zmienia, ale głównie w wypadku produkcji niezależnych. Tytułów AAA nadal prawie nie ma. Rozwiązaniem tego problemu ma być więc opcja In-Home Streaming.

Jak ona działa? Bardzo prosto – na naszym PC z Windowsem uruchamiamy grę, po czym Steam rozpoczyna jej streaming do wybranego urządzenia (może to być np. netbook, komputer podłączony pod telewizor, generalnie wszystko na czym zainstalujemy Steama w naszej sieci lokalnej). To może nieco zwiększyć szanse na sukces tańszych Steam Machines, ponieważ do odbierania obrazu nie potrzebują mocnych podzespołów. A pozwolą nam uzyskać styl grania znany z konsoli (na telewizorze z padem w ręku). No i twórcy gier prędzej przystosują swoje produkcje do wykorzystywania w wszystkich możliwości kontrolera Valve niż dodadzą kompatybilność z Linuksem.

IMG_20140123_071138~01

Jak takie rozwiązanie sprawdza się w praktyce? Całkiem nieźle muszę przyznać. Podczas moich testów obrazowi zdarzyło się może kilka razy przyciąć, dźwięk natomiast był cały czas odtwarzany bez przeszkód. Nie zauważyłem też żadnych opóźnień w przesyłaniu informacji o wciśnięciach klawiszy czy ruchach myszką. Trzeba tylko pamiętać, aby pod Windowsem dodać odpowiednie reguły do firewalla, jeśli używamy innego niż dostarczony przez Microsoft.

Zrzut ekranu 2014-01-23 o 07.12.15 Zrzut ekranu 2014-01-23 o 15.20.52

Sam interfejs służący do obsługi streamingu jest bardzo prosty – po wykryciu w sieci lokalnej innego komputera z uruchomionym Steamem, zobaczymy na liście gier także produkcje zainstalowane na nim. Po prostu zamiast przycisku „Play” mają one „Stream”.  W ustawieniach możemy też ustalić limity prędkości i zablokować rozdzielczość na poziomie 720p lub 1080p zamiast rozmiaru pulpitu. Dodatkowo, razem z In-Home Streaming zyskujemy również opcję instalacji gry na zdalnym komputerze (niestety, odinstalować jej w ten sposób już się nie da). Tak na dobrą sprawę, moglibyśmy więc postawić go w kącie bez monitora, klawiatury, itd. żeby służył jedynie do generowania grafiki i wysyłania jej do telewizora.

Możliwe też, że w przyszłości Valve pozwoli także na streaming gier do swoich aplikacji mobilnych dla Androida oraz iOS. Choć tutaj już ograniczenie do sieci lokalnej stwarza pewien problem (aczkolwiek w naszych realiach i tak mało kto ma łącze z takim uploadem, że podołać zadaniu streamingu gry). Jeśli chcecie dołączyć do testów In-Home Streaming, to musicie zapisać się do tej grupy i czekać na zaproszenie.

  • tiger

    Wygląda bardzo obiecująco. Czas potestować.