Nokia 8 – krótka recenzja

Od jakiegoś czasu rozglądałem się za nowym telefonem. Staje się to coraz trudniejszy wybór dla fana czystego Androida, ponieważ od czasu zmiany podejścia Google trudno u nas kupić smartfony z systemem bezpośrednio od firmy z Mountain View, a na dodatek są one coraz droższe. Zainteresowałem się więc urządzeniami od OnePlus i Nokii. Ostatecznie wygrała ta druga firma, ponieważ wydaje się lepiej radzić z aktualizacjami systemu niż chińczycy.

W ten sposób kilka dni temu w moje ręce trafiła Nokia 8 i postanowiłem podzielić się swoją opinią ja jej temat. Pierwsze co się rzuca w oczy, to bardzo dobra jakość wykonania – nic nie trzeszczy, wszystko jest dobrze spasowane. Na dodatek w wersji z obudową w kolorze granatowym matowym plastikowe elementy kryjące anteny zlewają się z obudową i bez przyglądania się trudno je dostrzec. Z tego widziałem najgorzej pod tym względem wypada srebrna edycja.

Wbrew opiniom znalezionym w internecie, nie powiedziałbym, żeby Nokia 8 była wyjątkowo śliska. Na pewno nie bardziej niż Nexus 6P, ale dzięki mniejszym wymiarom i bardziej obłym kształtom na pewno o wiele lepiej leży w dłoni.

Po Nexusie 6P dobrze też wiem, że z NFC w smartfonach z metalowymi obudowami bywają problemy (trzeba dobrze wiedzieć gdzie jest antena NFC i jak przykładać telefon do terminala w celu płatności czy innego urządzenia w celu wymiany danych). Niestety, producenci nadal nie są łaskawi dzielić się takimi informacjami z użytkownikiem, więc jest się skazanym na grzebanie po forach lub czytanie artykułów o demontażu urządzenia.

Nie inaczej było z Nokią 8. Wygląda na to, że telefon antenę NFC ma wokół dolnej części przykrywki modułu aparatu. Jednak przy płaceniu przykładanie jej do terminala skończy się błędem. Z pomocą użytkowników for internetowych udało mi się ustalić, że w wypadku płatności zbliżeniowych najlepiej jest przykładać telefon do terminala pod kątem około 45 stopni tak, aby górny brzeg (plastikowa część) dotykała terminala w miejscu na kartę. Do tej pory wszystkie płatności realizowane w ten sposób mi przeszły bez problemu. Sumarycznie jest to bardziej praktyczne ułożenie, szczególnie gdy terminal ma "tackę" między klawiaturą i ekranem. Tylko producent mógłby gdzieś umieścić informację o tym, a nie kazać użytkownikom odkrywać to samodzielnie (na forach spora część po prostu uznaje, że NFC nie działa).

Także skaner odcisków nie działa idealnie – co prawda z samym rozpoznawaniem odcisków i szybkością tego procesu gdy telefon jest aktywny nie ma problemu, to jest z wybudzaniem urządzenia przy wykorzystaniu skanera już tak dobrze nie jest. Chodzi konkretnie o czas między przyłożeniem palca, a wybudzeniem. Przykładamy palec i przez jakieś 2 sekundy nic się nie dzieje. Dopiero później czujemy wibrację i kolejną chwilę później wybudza się dopiero ekran. Na Nexusie działało to zdecydowanie szybciej. Mam nadzieję że inżynierom z HMD uda się to poprawić z jednej z aktualizacji systemu.

System operacyjny instalowany na Nokii 8 to niemal czysty Android. W Nougacie co prawda finowie mieli jeszcze ciągoty do grzebania w interfejsie i zmienili chociażby styl przycisków na niektórych ekranach ustawień systemowych (były płaskie z bardzo zaokrąglonymi rogami zamiast lekko wypukłych prostokątów) czy domyślny wygląd separatorów na ekranach preferencji w aplikacjach korzystających z domyślnych kontrolek. W Oreo na szczęście wszystko ma już domyślny wygląd znany z Pixeli czy Nexusów. Nokia używa także miłego dla mojego oka niebieskiego akcentu (w przeciwieństwie to brzydkiego zielonego z Nexusów) i okrągłego kształtu ikon (ma to znaczenie w Oreo, w którym Google na Nexusach użyło strasznie wyglądających kwadratów).

Jak na razie Finowie całkiem nieźle radzą sobie też z aktualizacjami – łatki zabezpieczeń wychodzą co miesiąc (choć w różnych odstępach od momentu udostępnienia ich przez Google), a Oreo trafiło na Nokię 8 jako jedno z pierwszych urządzeń po Nexusach i Pixelach (obok Xperii XZ Premium, OnePlus 3/3T czy HTC U11). Choć w tym ostatnim wypadku producent kiepsko radzi sobie w zakresie komunikacji – nie wszyscy dostali jeszcze aktualizację, z tego część ma urządzenie z wolnego rynku, a HMD albo tego nie komentuje, albo rzuca ogólnikami "udostępniamy stopniowo". Firma unika odpowiedzi na pytanie, czy operatorzy mogą opóźniać aktualizacje także na urządzeniach z wolnego rynku (wystarczy wtedy jednak zmienić kartę SIM i zrestartować telefon, by aktualizacja się pojawiła).

Większość systemowych aplikacji jest autorstwa Google – dialer, aplikacja do SMSów, kalkulator czy galeria wszystkie pochodzą od firmy z Mountain View. Fani Nexusów i Pixeli poczują się więc jak w domu. Tak naprawdę jedynie launcher (i tak imituje ten z Pixeli z panelem Google Now czy "kropkami" powiadomień w Oreo), aplikacja aparatu (niestety, o czym później) i wsparcia technicznego (pozwala sprawdzić status gwarancji czy przejść do czatu z pomocą techniczną) jest od Nokii.

Nokia 8 po aktualizacji do Oreo oferuje dodatkowo tryb nocnego światła (zmiana temperatury kolorów na ekranie na cieplejszą, aby mniej męczyć oczy wieczorem), a jeszcze od Nougata ma też funkcję "Glance" znaną z Lumii, która jest takim ubogim "always on display". Dlaczego ubogim? Nie działa cały czas (zrozumiałe przy ekranie LCD) i wyświetla jedynie informacje o nowych mailach, SMSach czy połączeniach, godzinie, dacie, budzikach czy wydarzeniach z kalendarza i nic więcej. O powiadomieniach z aplikacji trzecich możemy niestety zapomnieć. Z drobnostek warto też wspomnieć o przycisku do robienia zrzutów ekranu w panelu przełączników.

Z wydajnością telefon także nie ma większych problemów. Snapdragon 835 w połączeniu z miedzianym paskiem równomiernie rozprowadzającym ciepło pod obudową sprawuje się tutaj świetnie. System działa bardzo płynnie (po aktualizacji do Oreo bardziej niż na Nougacie), a telefon przy podstawowych czynnościach w ogóle się nie grzeje (Nexus 6P z niesławnym Snapdragonem 810 potrafił się solidnie nagrzać na samym przeglądaniu stron WWW czy Twittera). Przy cięższych grach (np. SkyForce czy RollerCoaster Tycoon) czuć już nieco ciepła, ale zbliża się to w ogóle do niekomfortowych poziomów.

Po lewej zdjęcie z Google Camera (HDR+ auto), po prawej z aplikacji Nokii (HDR aktywny).

To, co nieco kuleje w Nokii 8, to aparat. A dokładniej systemowa aplikacja aparatu. Przy słabszym oświetleniu nie radzi sobie z łapaniem ostrości, przez co z jednej strony często focus jest źle ustawiony (i w efekcie fotografowany obiekt jest niewyraźny), a z drugiej czas robienia fotografii jest długi (bo długo trwa łapanie ostrości). Skąd wiem, że to aplikacja aparatu, a nie sam aparat? Bo po zainstalowaniu zmodyfikowanej aplikacji aparatu Google te problemy znikają. Zdjęcia, nawet te przy słabym oświetleniu są dosyć wyraźne i rejestrowane niemal błyskawicznie. Nokia musi więc popracować tutaj jeszcze nad stroną software'ową.

Po lewej wycinek 100% zdjęcia z Google Camera, po prawej to samo z aplikacji Nokii. HDR w obu był włączony

Bateria w Nokii 8 mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Mimo stosunkowo niedużej pojemności (3090 mAh) spokojnie pozwala mi osiągnąć na jednym ładowaniu 5-6 godzin SOT (włączonego ekranu) przy odłączeniu od kabla koło 7.00 rano i ponownym podłączeniu koło 21-22 z pozostającym zapasem 20%. Na Nexusie 6P nawet zanim bateria mi siadła osiągałem góra 4 godziny SOT przy swoim użyciu: zegarek z Android Wear podpięty po BT, słuchanie Spotify na słuchawkach BT jakąś godzinę dziennie, prasówka (Twitter, FB, RSS, Reddit, fora internetowe), trochę komunikatorów (Messenger, Telegram) i trochę grania w lżejsze gierki (Pasjans, Fruit Ninja, Threes, Bejeweled).

Bardzo fajnym dodatkiem od Nokii jest też możliwość zablokowania aplikacjom trzecim aktywności w tle. Dokonuje się tego przez specjalny panel ustawień, do którego można się dostać z poziomu ekranu statystyk bakterii. Jest on tutaj już od Nougata. Ma tylko jedną wadę – gdy zaktualizujemy program, któremu zablokowaliśmy działanie w tle, ustawienie to zresetuje się i trzeba będzie go blokować jeszcze raz.

Podsumowując, ja jestem z telefonu zadowolony. Co prawda nie jest idealnie, to jednak wady są tutaj drobnostkami, do naprawienia w aktualizacjach systemu i aplikacji czy też lepszej komunikacji z klientami.