Nowe SimCity dwa lata po premierze

Nowa odsłona SimCity od swojej premiery wywoływała wiele kontrowersji. Najpierw z powodu wymogu posiadania połączenia z internetem podczas gry, który podobno był konieczny ze względu na wykonywanie części obliczeń w chmurze. Przyczynił się on do tego, że przez kilka tygodni po premierze były problemy z łącznością, bo serwery były przeciążone. Jak sytuacja wygląda dzisiaj, niemal dwa lata po premierze?

2015-02-24_14-36-48 2015-02-24_14-37-18

Na pewno nie ma już problemów z łącznością – bez problemów można zalogować się na praktycznie każdy serwer. Bardzo fajnie korzysta się z nowych widoków analitycznych, a możliwośc rozbudowywania budynków typu szkoła czy szpital to świetny pomyśł. Spodobało mi się także założenie, że wszelkie i stalacje (wodociągi, ścieki, linie energetyczne) są automatyczne układane pod ulicami. Zawsze nużyło mnie ręczne ich projektowanie w SimCity 4. Oczywiście wadą tego rozwiązania jest powiązanie przepustowości z rodzajem drogi i koniecznośc wyburzania przy większej zmianie rozmiarów. W SimCity 4 wystarczyłoby pociągnięcie dodatkowej rury pod budynkami. 

2015-02-24_14-35-20 2015-02-24_14-32-02

Mimo wcześniejszych twierdzeń, że jest to niemożliwe, dodano także tryb offline (tracimy w nim jedynie możliwość gry i handlowania ze znajomymi zarządzającymi innymi miastami w regionie, bo siłą rzeczy to my kontrolujemy wszystkie metropolie). Dodatkowym dowodem na to, że gra mocno korzystała z chmury obliczeniowej może być to, że rozmiarów miast nie zwiększono podając jako powód zbyt słabe komputery graczy i nie wspominając nawet słowem o chmurze.

2015-02-24_14-33-51 2015-02-24_14-33-30

Właśnie, rozmiary miast. Gdyby tylko były większe, nowe SimCity byłoby (po rozwiązaniu początkowych problemów z serwerami) całkiem udaną grą. Mi czas z tą produkcją spędzało się bardzo mile do momentu, gdy kończyło się miejsce na planszy. A to, gdy wciągniemy się w zarządzanie miastem niestety następuje dosyć szybko (przy intensywnym korzystaniu z przyśpieszania czasu zajmuje to od kilku dni do nieco ponad tygodnia). Potem przez pewien czas możemy jeszcze wyburzać część budynków typu elektrownia czy oczyszczalnie ścieków w celu zastąpienia ich mocniejszymi odmianami, ale na tym zasadniczo kończy się rozwój miasta.

EA wydało później dodatek „Miasta przyszłości”, w którym chcieli obejść problem rozmiarów aglomeracji poprzez budowanie „w górę” poprzez stawianie modularnych futurystycznych wieżowców. Do mnie to jednak nie przemawia, ponieważ gra traci przez to na realiźmie, a ja akurat preferuję SimCity, w którym zarządzamy miastem z naszych czasów.

Obecnie SimCity można często kupić na promocjach za 40 – 60 zł, co moim zdaniem jest uczciwą ceną zważywszy na ograniczony rozmiar miast (w tej cenie otrzymuje wersję dla Windows oraz OS X, w Mac App Store jest też dostępne okrojone wydanie bez trybu multiplayer i tym bardziej wersji dla Windows).