Mailbox, czyli lista zadań do zrobienia na bazie naszych maili

Jakiś czas temu w App Store pojawił się kolejny klient poczty elektronicznej o nazwie Mailbox. Część z Was może go zapewne kojarzyć z dosyć kontrowersyjnego systemu kontroli obciążenia serwerów, czyli po prostu kolejki użytkowników oczekujących na dostęp do programu. Zaraz po premierze jej długość szybko zwiększyła się do kilkuset tysięcy użytkowników, co przekładało się na czas oczekiwania rzędu nawet kilku tygodni. Nie wiem jak sytuacja wygląda w tej chwili, ale twórcy pochwalili się ostatnio udzieleniem dostępu milionowemu użytkownikowi, więc zdaje się poprawiać.

2013-02-23T13-22-46_0 2013-02-23T13-22-46_3 2013-03-24T13-48-47_0

Ogólny układ elementów interfejsu w Mailbox jest zbliżony do tego, który został zastosowany w Sparrow. Mamy więc wysuwany boczny panel z listą folderów, szybki dostęp do kilku podstawowych funkcji poprzez przesunięcie palcem w lewo lub prawo nad mailem czy wyświetlanie wszystkich wiadomości z danej rozmowy na jednym ekranie. Niewątpliwie mile widzianym dodatkiem w stosunku do Sparrowa jest obsługa technologii Push, dzięki czemu powiadomienia o nowych mailach otrzymujemy z Mailboksa, a nie systemowej aplikacji. Jednak ze względu na brak zmiany stanowiska Apple (program nie może siedzieć w tle i sprawdzać czy dostaliśmy nowe wiadomości), autorzy musieli  postawić własny serwer, który to będzie robił. Stąd właśnie jest wspomniana na początku kolejka.

2013-03-24T13-48-47_1 2013-02-23T13-22-46_2 2013-03-24T13-48-47_2

Kolejnym wyróżnikiem Mailboksa (a dla niektórych głównym) jest specyficzne podejście do maili z programie. Są one traktowane jako zadania do wykonania. Możemy je oznaczyć jako wykonane (trafiają do archiwum), usunąć (do kosza), przypisać datę zakończenia lub przydzielić do wybranej kategorii (domyślnie do obejrzenia, przeczytania lub kupienia, ale można tworzyć też własne, w przeglądarce czy innych klientach pocztowych widoczne będą jako etykiety / foldery).

Ponieważ ja z tej części programu nie korzystam (bardzo rzadko dostaję maile z „zadaniem”) trudno mi się wypowiedzieć o jej działaniu. Jednak z Mailboksa jako zwykłego klienta poczty korzysta mi się całkiem przyjemnie i polecam go. Niestety, obecnie skorzystać (po odczekaniu w kolejce) korzystać mogą jedynie posiadacze kont w Gmailu. Mam nadzieję, że twórcy przygotują również wydanie dla iPada (a po ostatnim przejęciu przez Dropboksa nie obraziłbym się też na wersję dla Androida). Mailboksa dla iPhone możecie pobrać za darmo z App Store.