Postbox, czyli ulepszony i upiększony Thunderbird

Nie tak dawno świat obiegła wiadomość, że dosyć ciekawy klient poczty elektronicznej dla OS X i iOS o nazwie Sparrow został kupiony przez Google’a. Niestety, oznaczało to zaprzestanie rozwoju programu i koniec wyczekiwania na wersję przystosowaną do iPada obiecaną przez twórców z powodu zaprzestania prac nad nią. Na szczęście w wypadku OS X (a nawet Windowsa, który Sparrowa się nigdy nie doczekał) dostępny jest inny, równie ciekawy program Postbox. Może nie jest tak ładny, jak Sparrow (choć to kwestia gustu) i prosty w obsłudze, to ma nieco więcej funkcji. Ostatnio doczekał się także obniżki ceny do poziomu około 10 $ (jakieś 33 zł), czyli takiej samej co Sparrow dla OS X.

 

W ramach jednej licencji możemy zainstalować program na wszystkich naszych komputerach (licencja jest na użytkownika, nie urządzenia) i to bez względu na to czy działają pod kontrolą systemu Apple’a czy Microsoftu. Postbox, podobnie jak Sparrow, oferuje integrację z różnymi usługami, np. Dropboksem czy Facebookiem i Twitterem (Sparrow współpracował tylko z Facebookiem, ale za to można było wybrać pomiędzy Dropboksem i CloudApp). Niestety, załączanie plików jako linków nie jest już takie proste jak w Sparrow. Najpierw musimy sami przenieść plik do katalogu synchronizowanego z usługą, a dopiero potem przeciągnąć go do okna programu.

 

Te niedogodności rekompensują jednak większe możliwości. Program obsługuje bowiem dodatki (powstał na bazie kodu Thunderbirda, więc po drobnych poprawkach rozszerzenia dla niego mogą współpracować z Postboxem), dzięki czemu jego funkcjonalność można rozszerzyć, np. o obsługę kalendarza (włącznie z synchronizacją przykładowo z usługą Google Calendar) czy synchronizacją kontaktów z Gmailem. Z kolei w panelu integracja z portalami społecznościowymi sprowadza się nie tylko do pobierania awatarów, jak w Sparrow, a także do wyświetlania linków do profili nadawców maili w pasku bocznym (gdzie trafiają również linki z i załączone dokumenty) oraz publikowanie aktualizacji statusu. Oprócz tego, aplikacja oferuje przydatny przy poszukiwaniach przesłanych plików widok wszystkich załączników (w formie listy) lub też samych zdjęć (w formie siatki z miniaturkami).

 

Dodatkowo, najnowsza wersja OS X obsługuje już Centrum powiadomień wprowadzone w Mountain Lionie. Niestety, kliknięcie na powiadomienie aktywuje jedynie okno programu, samej wiadomości już nie otwiera. Inny problem, to okresowy brak możliwości przewijania w oknie tworzenia nowego maila pod Windowsem. Nie wiem z czego to wynika, pod OS X wszystko jest ok, a w okienkowej wersji (zarówno pod Windows 7 i 8) gdy wyjdę poza ramkę okna, czasami nie da się w żaden sposób dostać do tekstu poza nią.

Postbox jest dostępny do kupienia z tej strony. Można na niej znaleźć także  30-dniową wersję testową.