Nowy system transakcyjny Nest Banku

Niecałe dwa lata temu opisywałem tutaj system transakcyjny i aplikację mobilną Nest Banku. Szczególnie tym pierwszym nie byłem wówczas zachwycony – nie wyglądał najlepiej i był bardzo „surowy” (ewidentnie kojarzył się ze stylistyką stron internetowych z minionej epoki). Jesienią zeszłego roku bank zaczął w końcu udostępniać nową wersję zarówno systemu jak i aplikacji mobilnej.

Początkowo dostęp do niej mieli jedynie nowi klienci i garstka dotychczasowych, ale pod koniec stycznia tego roku w końcu udostępniono go wszystkim posiadaczom rachunków w Nest Banku. Niewątpliwie jest o wiele nowocześniejszy i zdecydowanie lepiej wygląda (choć motyw kolorystyczny nadal niespecjalnie mi pasuje, ale zwolennikiem brązowego nigdy nie byłem).

Na stronie domowej mamy teraz informacje o domyślnym koncie (można je zmieniać w ustawieniach) wraz z jego ostatnimi transakcjami i formatką szybkiego przelewu. Zastąpiło to listę wszystkich posiadanych produktów znaną z poprzedniej wersji i może być pewnym szokiem dla mniej technicznych osób, do których bank kiedyś kierował swoją ofertę.

Nowy system transakcyjny oferuje też modną ostatnio możliwość tworzenia „subkont”, tutaj nazywanych saszetkami (chodzi o wydzielenie części pieniędzy z konta, np. na rachunki). Po umieszczeniu tam określonej kwoty, jest ona blokowana i nie ma ryzyka, że przypadkiem ją wydamy.

W historii transakcji mamy też dostęp do większej ilości szczegółów na temat transakcji bez konieczności generowania jej potwierdzania, a formatka przelewu wzorem konkurencji oferuje wygodne przełączanie się między różnymi typami (zwykły ELIXIR, ekspresowy (BlueCash) oraz Sorbnet) wraz z informacją ile kosztują oraz kiedy przelew dotrze do adresata.

Przy okazji, bank przygotował się na wejście w życie dyrektywy PSDII, która wymusza na tych instytucjach przygotowanie API pozwalającego aplikacjom firm trzecich na dostęp do danych do rachunku (oczywiście po wcześniejszym zezwoleniu na to przez użytkownika) – w nowym serwisie mamy już miejsce na katalog aplikacji, które mogą się łączyć z naszym kontem (na razie puste). Zgaduję, że to dlatego bank odpuścił sobie przygotowywanie funkcji menadżera finansów czy analizy wydatków, zostawiając to już firmom trzecim.

Jeśli zaś chodzi o aplikację mobilną, to w końcu doczekała się tak podstawowych dzisiaj opcji jak powiadomienia push o transakcjach czy logowanie odciskiem palca. Do tego doszła też integracja z moBILET czy iTaxi, dzięki czemu wprost z aplikacji banku możemy między innymi kupować bilety komunikacji miejskiej czy zamawiać taksówki.

Program ma też możliwość dostosowania strony głównej do własnych potrzeb (domyślnie jest ty tylko zakładka z informacjami o domyślnym koncie, ale możemy dodawać kolejne zawierające formatkę przelewu, ekran doładowania telefonu czy kursy walut.

Usunięto za to mało praktycznego asystenta głosowego, w którego implementację obecnie bawią się z kolei inne banki. Pojawiła się za to pełna obsługa skrzynki odbiorczej, więc nie trzeba się już logować w przeglądarkowej wersji systemu transakcyjnego, by wysłać do banku jakąś wiadomość.

Nowe wydanie aplikacji mobilnej wprowadziło także autoryzację mobilną, dzięki czemu klienci banku mogą potwierdzać operacje w bezpieczniejszy sposób niż jednorazowymi kodami przesyłanymi w SMSach. Niestety, Nest Bank nadal nie obsługuje BLIKa, więc o szybkich przelewach na telefon czy wygodnych płatnościach w internecie można nadal tylko marzyć.