Drobne nowości w usługach Google

Ostatnio w usługach Google zmieniło się sporo drobnych rzeczy. Od odświeżenia stron ze starym wyglądem do małych, ale przydatnych nowinek. Zacznijmy może od pierwszego, bo niewiele serwisów o tym pisało. Otóż firma z Mountain View w końcu zdecydowała się przeprojektować szereg stron związanych z ustawieniami konta i jego bezpieczeństwa tak, aby pasowały do pozostałych. Ważne jest to dlatego, że wiele z nich pamiętało jeszcze jedne z pierwszych wersji interfejsu wyszukiwarki czy Gmaila.

52a49d39dbf3ec0d76000172 52a5ebe5dbf3ec5636000029

Chodzi przede wszystkim o panel zarządzania usługami i aplikacjami, którym przyznaliśmy uprawnienia do danych zgromadzonych na naszym koncie. Oprócz znacznie ładniejszego wyglądu, zyskała ona również na czytelności dzięki dodaniu ikonek usług / aplikacji oraz znaczącej zmianie układu elementów. Google zdecydowało się też na umożliwienie użytkownikom pobrania wszystkich wiadomości z Gmaila (w formacie MBOX, dzięki czemu można je zaimportować do programu pocztowego) oraz kalendarza. Pierwsza opcja jest udostępniana stopniowa, z drugiej korzystać mogą już wszyscy.

52a5f4e09d29c9024c00003f 52a5f5209d29c9cdbe00003c

Warto również wspomnieć o odświeżonym systemie obsługi załączników w webowej wersji Gmaila. Otóż Google nareszcie zdecydowało się podjąć rękawicę rzuconą jakiś czas temu przez Microsoft poprzez swojego Outlook.com i pogłębiło integrację Gmaila z usługą Drive. Do tej pory mogliśmy jedynie załączyć do wiadomości pliki na niej zapisane. Od teraz możemy również łatwo umieścić w niej załączniki z maili otrzymanych od innych osób. Na dodatek, pojawił się też w końcu mechanizm podglądu z prawdziwego zdarzenia (otwierający na „goło” obrazków w nowej karcie, a dokumentów w Google Docs). Dzięki temu, po kliknięciu na załącznik w obsługiwanym formacie, podgląd pokaże się w oknie nad wiadomością i nie będzie nasz „wyrzucał” do innej karty przeglądarki.