Nowe okienko edycji w Gmailu

Pod koniec października Google rozpoczęło testy okienka tworzenia nowej wiadomości w Gmailu (zamiast całej strony do tego służącej). Dzięki temu, w tle możemy przeglądać treści maili czy też listy wiadomości przypisanych do danych etykiet. Oprócz tego, uproszczono również wygląd pola odpowiedzi, który zawiera podobny zestaw przycisków, co wspomniane wcześniej okienko. Korzystam z tej nowinki od jej udostępnienia i muszę powiedzieć, że jest to bardzo dobra zmiana, choć oczywiście nie bez wad.

 

Interfejs stał się co prawda mniej zaśmiecony, co pozwala w większym stopniu skupić się na treści pisanej wiadomości, jednak na dużych ekranach można odnieść wrażenie marnowania miejsca przez inżynierów z Google. Chodzi mi o pasek formatowania – po co umieszczać go w osobnym dymku, jeśli jego zawartość spokojnie zmieści się na podstawowym pasku? Nie lepiej pokazywać jego zawartość obok przycisku formatowania, po najechaniu na niego kursorem myszy? (tak, jak się to dzieje w wypadku załączników)

 

Kilka dni temu, Google postanowiło dać mały prezent testerom nowego sposobu tworzenia maili – możliwość załączania plików z Google Drive bezpośrednio w Gmailu. Wystarczy najechać kursorem na ikonkę spinacza i kliknąć logo usługi, które po chwili pojawi się obok. Na ekranie pojawi się okno pozwalające przesłać plik do Google Drive, wybrać go spośród znajdujących się już w naszej chmurze (lub innych, jeśli nam udostępniają swoje foldery) dokumentów. Dzięki takiemu rozwiązaniu, można szybko załączyć pliki przekraczające limity Gmaila. Niestety, ta nowość dostępna jest tylko, gdy korzystamy z okienka tworzenia wiadomości (i tak raczej zostanie).