OS X 10.8 Mountain Lion DP4 – co nowego?

Niemalże od razu po zakończeniu prezentacji otwierającej tegoroczną konferencję WWDC, Apple udostępniło deweloperom kolejną wersję Developer Preview systemu OS X 10.8 Mountain Lion. Co się w niej zmieniło? Sporo. Dodano między innymi publikowania postów na Facebooku (jednak integracja z tym portalem pojawi się dopiero jesienią) i Twitterze wprost z centrum powiadomień. Samo centrum zyskało z kolei coś w rodzaju opcji Nie przeszkadzać z iOS 6. Niestety, w OS X nie pozwala na jakąkolwiek konfigurację i jedyne co pozwala zrobić, to całkowicie wyłączyć powiadomienia w formie alertów i banerów (przydatne, np. podczas prezentacji).

 

Sama integracja z portalami społecznościowymi nie ograniczy się jednak do opcji publikowania na nich postów – OS X będzie mógł także wyświetlać powiadomienia z obu, a także synchronizować kontakty z Facebookiem (nie wiem dlaczego już nie kalendarz, skoro iOS 6 taką funkcję będzie oferować).

Poza tym, jak widać na powyższych obrazkach, odświeżony został dock. Jego tło jest inne, a odbicia ikon i okien aplikacji na nim widoczne są rozmyte. Oprócz tego, dodano możliwość dyktowania tekstu w dowolnym polu tekstowym. Wystarczy umieścić w nim kursor i nacisnąć ustawioną w Preferencjach systemowych kombinację klawiszy (domyślnie dwa razy Fn).  Niestety, podobnie jak w iOS, funkcja ta nie obsługuje naszego języka, więc przyda się tylko przy pisaniu maili do znajomych z zagranicy lub postów na anglojęzycznych forach. Pojawiło się też API do zapisu i odczytu dokumentów w usłudze iCloud. W tej chwili wykorzystuje je TextEdit oraz Podgląd, ale po udostępnieniu finalnej wersji systemu, do tego grona dołączyć mają również aplikacje pakietu z iWork oraz zapewne szereg programów firm trzecich.

 

Przeglądarka Safari zyskała możliwość synchronizacji otwartych kart ze swoją mobilną wersją (dostęp do witryn z niej uzyskuje się poprzez naciśnięcie przycisku z ikoną chmurki) na wzór Chrome’a czy Firefoksa na Androidzie, przechowywania stron z Listy czytelnia na dysku (w celu ich odczytu bez połączenia z internetem) oraz nowy widok Tabview, w którym można łatwo przełączać się pomiędzy stronami otwartymi w aplikacji. Jednak moim skromnym zdaniem, ta ostatnia funkcja byłaby bardziej przydatna, gdyby wyświetlała miniatury otwartych stron w siatce 3 x 3 zamiast w stylu iPhone’a. Z kolei Dashboard zyskał nowy ekran dodawania widżetów przypominający nieco Launchpada oraz możliwość grupowania je w foldery.

 

W Mailu dodano obsługę funkcję VIP znaną z iOS 6 oraz synchronizację preferencji z iCloud. Wiadomości z kolei zyskały przycisk ustawiania statusu w „tradycyjnych” sieciach komunikacji w głównym oknie, choć tradycyjną listę znajomych znaną z iChata dalej da się otworzyć. Mac App Store „nauczył” natomiast automatycznie pobierać aktualizacji aplikacji oraz systemu i zyskał funkcję znaną wcześniej z iOS, czyli automatyczną instalację programów zakupionych na innych komputerach. Oprócz tego wyświetla również powiadomienia o nowych wersjach zainstalowanych programów i zyskał przycisk udostępniania. Samo udostępnianie niestety dalej jest ograniczone jedynie do programów i usług, które polubiło Apple.

 

Z poprawek warto wymienić przywrócenie możliwości dostosowania paska narzędzi w aplikacji Podgląd oraz pojawienie się opcji powiązanych z AirPlay Mirroringiem na moim komputerze (MBP 13 mid-2010), co sugeruje że jednak ta funkcja nie będzie ograniczona jedynie do nowszych modeli komputerów Mac (nie mam jak przetestować, bo nie posiadam Apple TV, więc na 100 % tego potwierdzić nie mogę). Inną istotną poprawką jest to, że w końcu można przełączyć aplikację do trybu pełnoekranowego na dowolnym monitorze, a nie tylko głównym.

Finalna wersja OS X 10.8 Mountain Lion ma zostać udostępniona w lipcu i kosztować będzie 19,99 $, czyli około 70 zł.

  • Piotr Teicher

    Coraz bardziej wygląda to jak iOS i traci przez to na użyteczności i stabilności. Nowa wersja będzie nazwana pewnie iOS X.