Read It Later zmienia się w Pocket

Znana zapewne wielu z Was usługa Read It Later, doczekała się ostatnio ogromnego face-liftingu i przy okazji również zmiany nazwy, którą teraz jest Pocket (z ang. kieszeń). Autorzy tłumaczą tę zmianę decyzję tym, że większość użytkowników wykorzystywała ich dzieło nie tylko do przechowywania tekstów do późniejszej lektury, ale także filmów, zdjęć czy np. stron towarów w sklepach internetowych. Między innymi z myślą o tych zastosowaniach myślano podczas projektowania nowego interfejsu zarówno webowej wersji, jak i aplikacji klienckich dla urządzeń mobilnych.

 

Zmiany w aplikacji dostępnej przez przeglądarkę nie są zaskoczeniem (nowe UI mógł tutaj testować każdy chętny już od kilku miesięcy), więc nie będę się na ten temat rozpisywał. W skrócie: domyślnym widokiem jest teraz nie lista, tylko widok kafelków / miniatur. Pojawiła się także możliwość edycji kilku elementów za jednym zamachem oraz lepsze zarządzanie tagami. Oprócz tego, wygląd został nieco unowocześniony. Pojawiło się też w końcu oficjalne rozszerzenie dla przeglądarki Chrome, choć obecnie potrafi jedynie dodawać elementy do Pocket’a. Największą wadą nowej strony jest to, że nie wykorzystuje ona pełnej rozdzielczości ekranu, co daje się odczuć zwłaszcza przy monitorach panoramicznych.

  

Przejdźmy teraz do największej niespodzianki, czyli aplikacji mobilnych dla Androida i iOS. Przede wszystkim, wraz ze zmianą nazwy znikają także ich płatne wersje – pełna funkcjonalność będzie oferowana wszystkim użytkownikom za darmo. Oprócz tego, wprowadzono podobne zmiany, jak w wersji webowej – widok kafelków (tylko w wypadku tabletów, na telefonach dalej jest jedynie lista z miniaturkami po w lewej stronie) czy ulepszone zarządzanie wieloma elementami na raz. „Oczyszczono” także ekran z zawartością danego elementu – teraz jest znacznie prostszy i jednocześnie mniej rozpraszający. Moim zdaniem lepiej działa również system ukrywania pasków narzędzi (w poprzednich wersjach często zdarzało mi się niechcący go ukrywać lub pokazywać). Odnoszę też wrażenie, że ulepszono silnik „wyciągania” tekstów ze stron do trybu tekstowego.

 

Konto w Pocket możecie założyć tutaj, natomiast linki do wszystkich dodatków i aplikacji mobilnych znajdziecie na tej stronie.

Aktualizacja: w wersji 4.1 autorzy dodali funkcję paginacji artykułów (w celu jej aktywacji wystarczy przesunąć palec po ekranie w lewo lub prawo, można wyłączyć w ustawieniach), ciemną skórkę oraz automatyczne sprawdzanie zawartości schowka w poszukiwaniu adresów URL (po wykryciu na dole ekranu pokazuje się pasek z pytaniem, czy chcemy tę stronę dodać do naszej listy witryn). Tym samym uzupełnili większość braków w stosunku do konkurencji. Dodatkowo, w wersji 4.1.2 dla Androida pojawiła się też opcja „prawdziwa czerń”, przydatna zwłaszcza dla właścicieli urządzeń z ekranami wykonanymi w technologii OLED.