Mobilny iWork już kompatybilny z iPhone’ami

Kilka dni temu, Apple udostępniło aktualizację pakietu iWork dla systemu iOS, która oprócz poprawek i możliwości tworzenia folderów na liście dokumentów przyniosła również wsparcie dla iPhone’ów (3Gs i 4) oraz iPodów touch (3G i 4G). Tym samym zyskaliśmy chyba najładniejszy i najbardziej funkcjonalny pakiet biurowy (w tych, które ja testowałem nie można było dodawać obrazków czy wykresów, podczas gdy iWork nie ma z tym najmniejszego problemu).

Podobnie, jak w wypadku wersji dla komputerów Mac, mamy aplikacje Pages, Numbers oraz Keynote. Dwie pierwsze niestety działają jedynie w trybie pionowym, ostatnia natomiast jedynie w poziomym. W odróżnieniu od produktów konkurencji, składniki pakietu kupujemy osobno (7,99 € każdy).

Jak wspomniałem na początku aplikacje dają nam bardzo duże możliwości, jak na mobilne wersje. Możemy wstawiać obrazki, kształty, strzałki, tabele, wykresy, itp. oraz dodatkowo je formatować (np. dodając ramkę do zdjęcia). Jest również opcja przeszukiwania zawartości dokumentu.

Oprócz tego, w Numbers mamy bardzo rozbudowane i wygodne narzędzie do tworzenia formuł i opcję dodawania formularzy do arkusza. Szczególnie to pierwsze przypadło mi do gustu – tak jak na komputerze możemy przeglądać wszystkie dostępne formuły i wstawiać je do komórek. Musimy się tylko przyzwyczaić do nieco innego oznaczania części komórek (te opisane przez nas posiadają nasze oznaczenia, a nie tradycyjne literka-cyfra oraz nieco bardziej wizualnego sposobu edycji formuł).

Oczywiście każda z aplikacji obsługuje drukowanie przy pomocy technologii AirPrint i opcję zapisu w formacie PDF, Office’a (zapis tylko do starego formatu, ale z otwieraniem nowego nie ma większych problemów) i oczywiście swoim. Skoro już jestem przy zapisie – mamy tutaj kilka opcji, możemy przesłać plik pocztą, zgrać kablem przy pomocy iTunes’a lub wrzucić do serwisu iWork.com czy usługi iDisk (lub innej obsługującej protokół WebDAV).

Na sam koniec dodam, że dołączone do poszczególnych programów przykładowe dokumenty – samouczki bardzo dobrze służą poznaniu podstawowych zasad obsługi składników pakietu. W wypadku Numbers mamy nawet od razu możliwość przećwiczenia danej czynności po jej opisem na przykładowych danych, uważam, że to bardzo dobry pomysł.

Teraz tylko czekamy aż Apple doda tryb poziomy i sprawdzanie polskiej pisowni. Jeśli nabraliście chęci na którąś z aplikacji to zapraszam do App Store: Pages, Numbers, Keynote.

PS: Cały ten wpis powstał w Pages na moim iPodzie touch 🙂