Google Chrome 10 – co nowego?

Ostatnio Google udostępniło wersję beta dziesiątego wydania swojej przeglądarki. Jakie nowości przynosi? W przeciwieństwie do kliku ostatnich wydań wreszcie pojawiły się zmiany widoczne dla użytkownika, np. ustawienia aplikacji przeniesione z osobnego okna do zwykłej karty.

Wreszcie pojawiła się także funkcja synchronizacji zapisanych haseł. Teraz mamy już prawie pełną wymianę danych między aplikacją zainstalowaną na różnych komputerach (prawie, bo ustawienia dodatków dalej nie są przenoszone). Przy pierwszej synchronizacji zostaniemy spytani, czy chcemy aby dane zostały zabezpieczone hasłem do naszego konta Google, czy też innym, które sami podamy.

Pojawiła się też jakże przydatna funkcja ukrywania przycisków, które rozszerzenia dodają do paska narzędzi Chrome’a. Niestety nie wiedzieć czemu nie jest ona dostępna w wydaniu dla Mac’a (nie wiem jak sprawa wygląda w wypadku Linuksa). Dalej też brakuje funkcji uruchamiania stron jako aplikacji w wersji dla systemu Apple’a.

Tyle z widocznych zmian. Dla fanów nowości „pod maską” także mam dobre wieści, w dziesiątej wersji Chrome doczekał się już podstawowej obsługi akceleracji sprzętowej, dzięki czemu użycie procesora (oraz baterii w laptopach) powinno się znacząco obniżyć. Poza tym tradycyjnie już udoskonalono silnik od JavaScriptu.

Wersję beta można pobrać z tej strony.