Synchronizacja danych pomiędzy wieloma usługami fitness

W dzisiejszych czasach mamy dosyć duży wybór aplikacji, które służą do rejestrowania danych o naszej aktywności sportowej i dzielenia się tymi danymi ze znajomymi. Niestety, ten drugi aspekt sprawia, że przez obecność większości znajomych w jednym miejscu możemy być na nie skazani. Rozwiązania pozwalające wymieniać dane pomiędzy różnymi aplikacjami dopiero zostały zapowiedziane przez Apple i Google. Niestety, będą one powiązane z systemami operacyjnymi obu firm. Ten problem dostrzegł Collin Fair, który postanowił stworzyć niezależną usługę do synchronizacji aktywności o nazwie tapiriik.

screenshot-tapiriik.com 2014-07-27 12-25-20

Na informację o niej natknąłem się na blogu Tomasza Wyki. Tapiriik pozwala nam na wymianę danych między kilkoma usługami fitness, między innymi Endomondo, RunKeeper czy Strava (lista stale rośnie). Dzięki temu, do rejestracji naszej aktywności możemy wykorzystywać naszą ulubioną aplikację, nie odcinając jednocześnie znajomych od tych informacji i siebie od możliwości porównywania z nimi wyników. Usługa domyślnie zezwala jedynie na ręczną synchronizację, ale po uiszczeniu niewielkiej rocznej opłaty (minimum 2$ na pokrycie kosztów, ale można więcej) aktywuje się automatyczny mechanizm.

Dostępne są też bardziej zaawansowane ustawienia synchronizacji. Po kliknięciu na przycisk Reconfigure (pojawiający po najechaniu kursorem na podłączoną usługę) możemy wybrać kierunki w jakich odbywać ma się wymiana danych oraz czasami dodatkowe opcje (np. czy synchronizowane mają być również prywatne aktywności). Dodatkowo możemy zlecić automatyczne tworzenie kopii zapasowych naszych danych na Dropboksie (ale będzie brakować w nich rodzaju aktywności, więc dobrze jest od razu odpowiednio nazywać pliki z danymi).

Jedynymi wadami tapiriik są pojawiające się od czasu do czasu błędne konwersje aktywności (np. zamiast zwykłej jazdy na rowerze pojawia się kolarstwo) nie wynikające z braku kompatybilności (czyli dany sport w drugiej usłudze też istnieje pod dokładnie tą samą nazwą) oraz tymczasowe wyłączenia synchronizacji z wybranymi usługami (niedawno dotyczyło to Endomondo, teraz „stoi” RunKeeper). Można je jednak wybaczyć jako błędy wieku dziecięcego i mam nadzieję, że wraz ze wzrostem doświadczenia autora zostaną w pełni wyeliminowane. Liczę również na w miarę szybkie dodanie wsparcia dla aplikacji Runtastic, z których korzystam 🙂