Czym się różni iA Writer od Writer Pro w codziennym użytku?

Jakiś czas temu, twórcy bardzo dobrego edytora tekstu o nazwie iA Writer dla urządzeń firmy Apple postanowili wypuścić nową edycję swojej aplikacji z dopiskiem „Pro”. Różniła się ona od oryginału między innymi funkcją o nazwie Syntax Control, która służy do wyróżniania określonych elementów tekstu (czasowników, rzeczowników, etc.), ale w języku polskim nie działa. Czym program różni się więc dla piszących teksty w rodzimym języku? Tego dowiecie się w dalszej części tekstu.

20140711_083902000_iOS 20140711_083910000_iOS

Writer Pro dla iOS udało mi się niedawno nabyć w promocyjnej cenie i od razu nieco zaskoczyły różnice względem oryginału. Część z nich stosunkowo drobnych, ale jednocześnie dosyć istotnych podczas pracy. Pierwszą jest niewątpliwie interfejs przeglądarki dokumentów. W iA Writerze była to zwyczajna lista wyświetlana w okienku (na iPadzie). W edycji Pro jest to już osobny ekran z kilkoma sekcjami – Recent, Note, Write, Edit i Read. W pierwszej są po prostu ostatnio otwarte dokumenty, w kolejnych trzech są pliki przeznaczone do edycji, a w ostatniej do czytania (nie da się ich edytować bez przeniesienia do innej sekcji). Trzy środkowe kategorie służą zasadniczo tylko uporządkowaniu, bo funkcjonalnie nie różnią się niczym. Zmienia się jedynie kolor ikon i tekstu oraz krój czcionki (nie do końca rozumiem ten podział, moim zdaniem lepiej byłoby zwyczajnie pozwolić użytkownikom tworzyć foldery).

20140711_083928000_iOS 20140711_083945000_iOS

Sam edytor także został zmodyfikowany. Poza drobnymi zmianami w układzie elementów znacząco rozbudowano pasek narzędzi wyświetlany nad klawiaturą (w wypadku korzystania z klawiatur sprzętowych, przywołuje się go skrótem Option + Command + T). Zawiera on teraz skróty do opcji formatowania w Markdown (nie trzeba więc znać na pamięć odpowiednich symboli), menu edycji z opcjami kopiowania i wklejania, menu funkcji Syntax Control oraz widoku (z możliwością uruchomienia podglądu czy przełączenia się na ciemny motyw, przy czym tego ostatniego w zwykłym iA Writer brakuje). Przeniesiono tu też statystyki dokumentu (ilość znaków i wyrazów). Czego brakuje mi względem iA Writer? Przycisku trybu koncentracji czy skupienia, czyli opcji ukrywającej wszystkie elementy prócz tekstu i klawiatury oraz automatycznie przewijającej dokument wraz z pisaniem. Owszem, taki efekt da się osiągnąć poprzez włączenie funkcji Syntax Control dla całych zdań, ale nie jest ona tak łatwo dostępna jak odpowiednich w oryginale i nie każdy na to wpadnie (ja trafiłem na to przeszukując forum wsparcia technicznego autorów).

Kolejnym problemem są uboższe opcje synchronizacji – Writer Pro nie posiada synchronizacji z Dropboksem (czy jakąkolwiek inną niezależną usługą), więc skazani jesteśmy na iCloud. Dla osób korzystających również z platform innych niż Apple jest to dosyć kiepskie rozwiązanie (nieco się to zmieni po uruchomieniu iCloud Drive wraz z premierą iOS 8 i OS X 10.10 tej jesieni).

Podsumowując, Writer Pro pod paroma względami jest lepszy od oryginału (szczególnie, jeśli pisze się teksty w językach obsługiwanych przez funkcję Syntax Control). Ma jednak kilka wad, przez które ja osobiście nadal preferuję oryginał (przede wszystkim z powodu korzystania także z Androida i Windowsa). Szczególnie po aktualizacji do wersji 2.0, która przystosowała program do iOS 7, ulepszyła nieco tryb skupienia (można już dotknięciem szybko przeskoczyć w inne miejsce dokumentu) oraz dodała podgląd formatowania na żywo.

iA Writer 2.0 oraz Writer Pro możecie kupić w App Store odpowiednio za 4,49 € (około 19 zł) i 17,99 € (około 75 zł).