ReadKit – recenzja

Po udostępnieniu oficjalnego klienta usługi Pocket dla OS X, wielu użytkowników konkurencji w postaci Instapaper czy Readability prosiło ich twórców o podobny program. Z nieoficjalnych rozwiązań dostępny był już wówczas Read Later. Jednak jego twórca został zatrudniony przez Pocket i pomógł w opracowaniu wspomnianej na samym początku tego wpisu aplikacji, więc swojego wcześniejszego dzieła już nie rozwijał. Pojawił się też program Words, jednak miał on dosyć specyficzny interfejs, który wielu osobom nie przypadł do gustu (w drugiej wersji będzie on już bardziej normalny).

Zrzut ekranu 2013-02-5 o 19.34.50 Zrzut ekranu 2013-02-9 o 17.23.29

W końcu pojawiła się też najpierw beta, później finalna wersja aplikacji ReadKit, którą mam zamiar opisać w tym tekście. Cechuje ją interfejs zbliżony do oficjalnego klienta Pocketa lub czytników RSS jak Reeder czy Caffeinated (w zależności od wybranego układu elementów). Mamy więc tradycyjny podział na dwie lub trzy kolumny, który powinien przypaść większości użytkowników do gustu. ReadKit obsługuje wszystkie trzy najpopularniejsze usługi typu read later, czyli Instapaper, Pocket oraz Readability. W wypadku Instapaper mamy prawie wszystkie funkcje znane ze strony, czyli np. obsługę folderów. Niestety, brakuje już opcji przenoszenia artykułu do wybranego katalogu (możemy jedynie przeglądać jego zawartość), nie mówiąc o ich tworzeniu. W wypadku Readability w ogóle nie ma obsługi tagów, zarówno odczytu jak i dodawania.

Zrzut ekranu 2013-02-5 o 19.22.05

Twórcy oddali w ręce użytkowników za to spore możliwości dostosowania ekranu z treścią artykułów wedle własnych upodobań. Możemy między innymi wybrać jeden spośród czterech dostępnych motywów, zmienić marginesy czy odstępy pomiędzy liniami tekstu oraz krój i rozmiar czcionki. Możemy mieć też podpiętych kilka kont jednocześnie. W ReadKit nie ma także problemów z dodawaniem nowych artykułów, wystarczy kliknąć przycisk + na dolnym pasku i wkleić adres strony w pole tekstowe znajdujące się w dymku, który się pojawi. Obok natomiast widoczny jest przycisk z minusem, który służy do usuwania wybranego elementu. Niestety, artykuły udostępniać można jedynie do usług obsługiwanych przez sam system OS X, czyli Twittera, Facebooka, iMessage oraz mailem. Niewykluczone jednak, że w kolejnych wersjach pojawią się dodatkowe serwisy, np. Google+.

Do samego czytania ReadKit nadaje się jednak znakomicie i jeśli nie potrzebujecie bardziej zaawansowanych funkcji zarządzania zgromadzonymi tekstami (jak wspomniana obsługa tagów w Readability, czy przenoszenie pomiędzy folderami w Instapaper) lub korzystacie z nich bardzo rzadko, to szczerze polecam zakup programu.

Aplikację ReadKit możecie kupić w Mac App Store za 4,49 € (około 20 zł).