Outlook.com – moje wrażenia

Po kilku dniach korzystania z nowej wersji Hotmaila przemianowanego na Outlook.com, postanowiłem podzielić się swoimi wrażeniami dotyczącymi zaktualizowanej usługi. Najbardziej widoczna zmiana, czyli nowy wygląd inspirowany stylem Metro oraz nowym interfejsem systemu Windows 8 zdecydowanie przypadł mi do gustu. Jest prosty i elegancki moim zdaniem, a przy okazji jego wprowadzenia poprawiono również wykorzystanie przestrzeni – dzięki ukryciu listy usług i przesunięciu paska narzędzi na samą górę, na ekranie mieści zdecydowanie większy fragment maila (ilość wiadomości na liście jest już niestety mniej więcej taka sama przez nieco większy rozmiar czcionki).

 

A gdzie ukryto ową listę usług? W menu dostępnym po kliknięciu na strzałkę obok logo Outlook.com (pojawia się po najechaniu na nią kursorem). Jak widać na powyższym obrazku, jest to rząd kafelków z ikonami poszczególnych aplikacji webowych. Przy okazji warto wspomnieć, że w raz z kompletnym przejściem na nową wersję ostatecznie znika nazwa Windows Live, usługa Windows Live Home pokazująca wiadomości z podłączonych sieci społecznościowych oraz funkcja udostępniania do nich wpisów czy zdjęć (obie te czynności nadal jednak będzie można wykonywać z poziomu aplikacji Kontakty w Windows 8 czy Windows Phone, udostępnianie linków do plików ze SkyDrive’a do Twittera czy Facebooka także zostaje). Na zrzutach ekranu zamieszczonych wcześniej można też zobaczyć, że wyświetlanie wpisów z sieci społecznościowych nie zostało skasowane do końca – najnowsze z nich pojawiają się w bocznym panelu zamiast reklam, gdy otworzymy maila od jednego z naszych znajomych. W pozostałych przypadkach są tam oferty z usługi Bing Shopping (ale ponieważ w naszym kraju nie jest ona dostępna, to mamy pusty prostokąt lub propozycję wyszukania informacji o danym użytkowniku w Bingu).

  

W nowej wersji (nie tylko poczty elektronicznej od MS, ale wszystkich dawny usług Windows Live) znacząco zmienił się także sposób, w jaki obsługiwany jest webowy Messenger. Teraz jest on niemal identyczny z aplikacją Wiadomości z ósmych okienek „przyczepioną” do boku ekranu. Na jednym ekranie jest widoczna lista aktywnych rozmów, na drugim natomiast przebieg konwersacji. Z kolei lista znajomych będących w danej chwili online pojawia się po kliknięciu w pole Rozpocznij nową konwersjację w formie rozwijanej listy. Powiadomienia o nowych wiadomościach od znajomych też wyglądają praktycznie tak samo jak w Windows 8. Po ich zniknięciu, liczba nieprzeczytanych wypowiedzi znajduje się obok ikonki dymka z uśmieszkiem w prawym górnym rogu. Kliknięcie na nią pokazuje lub ukrywa pasek boczny webowego Messengera w każdej usłudze z nowym UI (w tej chwili tylko Outlook.com i Kontakty, wkrótce także SkyDrive oraz Kalendarz).

 

Odrobinę przemeblowano też podgląd całego wątku w panelu podglądu treści maila (na liście wszystkich wiadomości dalej konwersacje są kiepsko oznaczone liczbą maili w nawiasach ginącą w gąszczu innych znaków). Z lewej strony widoczny jest teraz duży awatar autora maila ułatwiający jego rozpoznanie, zaraz obok jego imię i nazwisko, data odebrania wiadomości, flaga oraz ewentualnie kategoria. W drugiej linijce natomiast w dalszym ciągu jest podgląd treści. Usunięto niepotrzebne efekty w postaci cieni czy dodatkowych kolorowych pasków po bokach. Z kolei na ekranie tworzenia nowego maila oprócz interfejsu niewiele się zmieniło. Załączniki nadal załączane są przy pomocy kontrolki Silverlight (mam nadzieję, że w finalnej wersji jednak przestawią się na HTML5, w samym SkyDrive’ie jakoś się dało to zrobić). Sporo miejsca marnuje się też moim zdaniem z lewej strony – miejsce pod polem na adresy odbiorców nic nie ma, a można by właśnie tu ich umieszczać razem z awatarami.

 

Bardzo zmieniła się książka adresowa. Nie ma już paska z lewej strony, który zawierał listę połączonych portali i usług, z którymi synchronizowane są kontakty oraz ich grupy stworzone przez użytkownika. To pierwsze zniknęło bezpowrotnie, drugie natomiast ukryto pod przyciskiem widocznym u góry ekranu nad polem wyszukiwania. Dodatkowo, po kliknięciu na literę w kwadracie widoczną na początku gruby osób z imionami zaczynającymi się na nią otwiera się cały alfabet nad resztą interfejsu, dzięki któremu możemy szybko przenosić się w określone miejsce na liście niczym w mobilnych okienkach. Co ciekawe, w przeciwieństwie do Outlooka czy w przyszłości SkyDrive’a (i prawdopodobnie także Kalendarza), tutaj nie można zmienić dominującego koloru (w innych usługach do wyboru jest 12 motywów kolorystycznych). W końcu też usługa Microsoftu przestała razem z kontaktami wrzucać do kontaktów stron z Facebooka. Trudno uwierzyć, ze naprawienie tak uprzykrzającego życie błędu zajęło Gigantowi z Redmond aż tyle czasu …

Z błędów obecnych w wersji beta można wymienić między innymi przewijające się gdzieniegdzie pogrubione polskie litery czy do tej pory nie poprawione tłumaczenie przycisku Empty na Pusty zamiast Opróżnij. Ciągle nie ma też obsługi protokołu IMAP, wiec jeśli korzystacie również z systemów innych niż Windows dalej będzie musieli męczyć się z protokołem POP3 albo korzystać wersji dostępnej w przeglądarce.

Udział w testach można wziąć logując się na stronie outlook.com (jeśli jesteście już zalogowani, trzeba się wcześniej wylogować).

Ten wpis ukazał się również na stronie xpec website.