Co tam słychać u Firefoksa?

Minęło już trochę czasu odkąd ostatni raz pisałem o nowościach w Firefoksie (początek sierpnia 2011). W międzyczasie Mozilla wydała siedem nowych wersji swojej przeglądarki. Wbrew pozorom nie pojawiło się jednak aż tak dużo nowości. Większość aktualizacji sprowadzała się do zmniejszenia zużycia pamięci przez Firefoksa czy też lepszej kompatybilności z różnymi standardami. Zgodnie z moimi przypuszczeniami z ostatniego wpisu, Mozilla do tej pory nie wprowadziła w życie większości zmian z pokazanych wówczas projektów. Póki co, mamy jedynie przycisk dalej, który pokazuje się jedynie gdy jest potrzebny, przyciski bez ramek oraz menadżer pobierania plików w dymku (poza pierwszy, to wszystko jest ciągle tylko w wersjach testowych).


Odświeżone narzędzia dla deweloperów

Z większych zmian w stabilnych wydaniach (w momencie pisania tego tekstu, najnowszym jest wersja 12), warto wymienić między innymi dodanie synchronizacji zainstalowanych dodatków pomiędzy kilkoma komputerami, automatyczną dezaktywację rozszerzeń instalowanych przez aplikacje firm trzecich (użytkownik może je później włączyć) czy odświeżone narzędzia dla deweloperów. Oprócz tego, rozwiązano w końcu problem z wyłączaniem połowy dodatków po aktualizacji ze względu na domniemanie braku kompatybilności. Od wersji 10, Firefox zakłada, że każde rozszerzenie napisane dla wersji 4 i nowszych jest z nim kompatybilne, chyba że deweloper zadecyduje inaczej (przedtem, twórca zawsze musiał pamiętać dodaniu informacji o zgodności z kolejnymi wydaniami przeglądarki).

Oprócz tego, Mozilla nareszcie dopasowała wygląd Firefoksa dla OS X do odświeżonego interfejsu w Lionie i dodała wsparcie dla nawigacji pomiędzy odwiedzanymi stronami przy pomocy przesuwania dwoma palcami po touchpadzie w lewo lub prawo. Wsparcia dla natywnego trybu pełnoekranowego czy nowych pasków przewijania dalej brak. To pierwsze siedzi od jakiegoś czasu w wydaniach testowych i być może pojawi się w czternastej wersji przeglądarki. Po drugim natomiast śladu nie ma i nie wiadomo czy kiedykolwiek się tego doczekamy.

W stabilnej wersji Firefoksa pojawiło się również wsparcie dla usług SPDY, importowania danych użytkownika z przeglądarki Google Chrome i nareszcie opcja instalacji aktualizacji bez wyświetlania komunikatu User Account Control w systemach Windows (Vista i nowsze). Najnowsze stabilne wydanie (12) jest także ostatnim, które będzie działać na systemach Windows 2000 oraz XP RTM lub z dodatkiem Service Pack 1. Począwszy od wersji 13, wymagane będzie posiadanie Windowsa XP z paczką Service Pack 2 lub nowszego.

Co z kolei powinno pojawić się już wkrótce? W Firefoksie oznaczonym numerkiem 13, którego premiera planowana jest na początek czerwca, zobaczymy między innymi nową domyślną stronę główną z przyciskami kierującymi do najważniejszych elementów przeglądarki, np. menadżera zakładek lub dodatków czy historii przeglądanych stron WWW. W nowej wersji pojawi się również specjalna witryna widoczna po otworzeniu nowej karty, na której wyświetlane będą najczęściej odwiedzane strony (tzw. speed dial). Oczywiście, jeśli komuś nie przypadnie ona do gustu, będzie mógł bez problemu powrócić do pustego ekranu – wystarczy, że kliknie ikonkę widoczną w prawym górnym rogu strony. Gdyby z kolei ktoś chciał ustawić speed dial jako witrynę startową, wystarczy że wpisze w preferencjach przeglądarki adres about:newtab.

W wersji czternastej ma natomiast pojawić się możliwość domyślnego wyłączenia wtyczek typu Flash czy Java ręcznego włączania ich jedynie na tych stronach, na których użytkownik uzna to za potrzebne. Również w Firefoksie 14 ma wstępnie pojawić się obsługa trybu Metro w systemie Windows 8. Z kolei ognisty lis oznaczony liczbą 15 zyska obsługę „cichych” aktualizacji (niezauważalnych dla użytkownika, jak w Chromie). W końcu ma pojawić się także menadżer pobierania plików w formie dymka, zamiast osobnego okna czy karty.