GG 11 – czy rzeczywiście nastąpił powrót do korzeni?

W zeszły czwartek udostępniona ostała wersja beta kolejnej iteracji komunikatora Gadu-Gadu, teraz nazywającego się po prostu GG. Oprócz odświeżonego interfejsu, pojawiła się po raz pierwszy edycja dla systemu OS X (a wkrótce ma się pojawić także dla Linuksa). Twórcy obiecywali, że razem z tym wydaniem nastąpi też powrót do korzeni pod względem UI i wydajności. Czy się udało? Dowiecie się tego z dalszej części wpisu.

Na pewno nie da się zaprzeczyć temu, że GG 11 zostało napisane od nowa. Problem w tym, że z wykorzystaniem XULa (zapewne ze względu na ułatwienie przy pisaniu aplikacji dla wielu platform), co oznacza że na pewno nie uświadczymy mniejszego zużycia pamięci niż w poprzednich wersjach, ponieważ w pamięci, oprócz elementów samego komunikatora, zawsze będzie siedzieć jeszcze silnik Gecko od Mozilli odpowiedzialny za rysowanie interfejsu i oczywiście Flash, który oprócz wyświetlania reklam wykorzystywany jest także do wideo rozmów. Przeciętnie więc nowe GG zajmuje ponad 100 MB pamięci RAM. Tak więc Ci, którzy jako warunek powrotu do oficjalnego klienta stawiali poprawę w tym aspekcie, mogą już sobie odpuścić nowe wydanie, gdyż twórcy już raczej z XULa nie zrezygnują, a przynajmniej nie w tej wersji.

   

Przejdźmy teraz do interfejsu. Na pewno układ okna z listą znajomych jest o niebo lepszy i bardziej przejrzysty niż poprzednio. Nie ma już tryliarda ikonek z boku, kierujących do zbędnych dla większości użytkowników usług. Pozostały tylko cztery widoczne u góry. Kierują one odpowiednio do listy kontaktów; listy osób, z którymi ostatnio rozmawialiśmy (co ciekawe – nie tylko poprzez oficjalne aplikacje), powiadomień i zaproszeń; poczty (tej od GG) i funkcji radia internetowego. Dosyć irytujące jest ustawianie opisu, ponieważ odbywa się to nie w polu tekstowym umieszczonym w oknie listy kontaktów, a w wysuwanym panelu, który się nie chowa po jego ustawieniu – musimy robić to ręcznie. Na plus można za to wymienić możliwość zmiany rozmiaru panelu z naszą nazwą, opisem i (w zależności od wybranego rozmiaru) awatarem oraz ukrycia paska z pogodą i informacjami. Niestety, jak widać interfejsowi daleko do natywnego wyglądu systemu Windows (tutaj to mniej przeszkadza) czy OS X (zdecydowanie bardziej). Także możliwości zmiany wyglądu przy pomocy skórek są skromne, gdyż ograniczają się do zmiany schematu kolorów.

  

Okno rozmowy już tak radykalnych zmian nie przeszło i wygląda dosyć podobnie do tego z poprzednich wersji. Nadal jest w nim ogromny baner reklamowy, zdecydowanie za duży jak na mój ekran o rozdzielczości 1280×800 pikseli. Oprócz tego, przyciski formatowania tekstu, emotikonek, itp. są zdecydowanie za małe. Miłym dodatkiem jest za to wysuwany pasek boczny z listą „załączników”, czyli przesłanych plików czy stron, do których linki były przesyłane w wiadomościach, dzięki czemu łatwo je później odnaleźć. Na drugiej zakładce znajdują się również gry, do zabawy którymi GG tak nachalnie zachęca wspomnianym wcześniej ogromnym banerem …

Najgorzej wypada tutaj okno z archiwum rozmów, które po pierwsze wygląda jakby było zrobione na kolanie, a po drugie nie oferuje tak podstawowej funkcjonalności jak wyszukiwanie. Z drugiej strony, w końcu dodano funkcję przechowywania naszych rozmów w chmurze, dzięki czemu z każdego miejsca mamy do niego dostęp i możemy znaleźć informację przesłaną przez znajomych (niestety, w przeciwieństwie do listy ostatnio przeprowadzonych konwersacji, ta funkcja działa już tylko w oficjalnych aplikacjach po pewnym czasie zaczęła jednak działać również dla WTW).

 

Oprócz klienta dla komputerów, nowej odsłony doczekała się również webowa wersja komunikatora (obecnie też w fazie beta testów). Tutaj także są cztery zakładki ze wspomnianymi wcześniej elementami (Rozmowy, Ostatnie, Poczta i Radio). GG dostępne poprzez przeglądarkę udostępnia praktycznie ten sam zestaw funkcji, co tradycyjna aplikacja (rozmowy tekstowe, audio, wideo, gry, itp.). Na stronie możemy również przeglądać archiwum rozmów, które przechowywanie jest w chmurze. Co ciekawe, póki co w webowej wersji GG nie ma żadnych reklam.

Ciągle oczekuję jeszcze na udostępnienie nowych mobilnych wersji komunikatora. Gdy tylko się pojawią, postaram się w miarę możliwości je również opisać. W międzyczasie możecie pobrać nową wersję GG dla Windowsa i OS X z tej strony lub przetestować webową edycję dostępną pod tym adresem.