Deezer już oficjalnie dostępny w Polsce

Większość z Was zapewne słyszała kiedyś o usłudze Spotify, która pozwala na streaming wszystkich utworów znajdujących się w jej bazie w zamian za stosunkowo niewielką opłatę miesięczną (można też za darmo z reklamami, ale twórcy powoli tę opcję likwidują). Niestety nie wygląda na to, aby prędko pojawiła się ona w naszym kraju. W zamian za to, ostatnio oficjalnie wystartował u nas konkurent Spotify, czyli Deezer. Działa praktycznie na tej samej zasadzie – za 15 zł możemy bez ograniczeń streamować muzykę na komputerach, a za 30 zł także na urządzeniach przenośnych.

 

Interfejs usługi w dosyć znacznym stopniu przypomina odtwarzacz iTunes. Obsługuje się go dosyć wygodnie, jednak rezygnacja z aplikacji natywnej na rzecz webowej ma jedną zasadniczą wadę – nie możemy sterować odtwarzaniem przy pomocy klawiszy multimedialnych na klawiaturze czy pilotem od komputera. Oprócz tego, mimo że twórcy pozwolili nam na tworzenie czegoś w rodzaju swojej biblioteki multimediów na zakładce „My music”, nie dali możliwości odtworzenia wszystkich utworów tutaj zgromadzonych (co mi osobiście dosyć bardzo przeszkadza). Można jedynie odtworzyć album lub listę odtwarzania (niestety, nie można do nich dodawać wszystkich utworów z wybranego albumu poprzez jedno kliknięcie).

 

Dezeer posiada także coś w rodzaju tematycznych stacji radiowych. Mamy do wyboru te z utworami danego gatunku (np. pop czy muzyka filmowa), wybranego okresu (np. lata 80) czy podobnymi do dzieł naszego ulubionego artysty. W razie, gdyby dany utwór nam się nie podobał, możemy bez problemu przeskoczyć do następnego i ewentualnie poinformować usługę, że nie chcemy więcej muzyki tego typu. Jest także możliwość edycji radiostacji poprzez wybranie okresu, artystów oraz popularności utworów, które mają być w niej odtwarzane. Co ciekawe, w tych stacjach odtwarzane są także utwory, np. w widoku „My music” oznaczone jako niedostępne w naszym kraju (niestety trochę ich jest).

 

Usługa jest wyposażona także w część społecznościową. Oprócz integracji z Facebookiem (do rejestracji wymagane jest konto we wspomnianym portalu, później można je rozłączyć) i wykorzystaniem technologii Open Graph (wygląda podobnie, jak w wypadku Spotify), Deezer ma także własny „serwis”. Możemy w nim podejrzeć wykonawców, albumy i stacje radiowe dodane przez naszych znajomych do ulubionych, najczęściej słuchane przez nich utwory czy posty opublikowane na ich tablicy w serwisie.

2013-01-19T14-32-02_1 deezer01 deezer02

Jak wspomniałem na początku, Deezer ma także mobilne aplikacje dla systemów iOS (w tym również wersję przystosowaną dla iPada, która w znacznym stopniu przypomina wersję webową), Android i BlackBerry OS. Obecnie umożliwiają tylko odsłuch (oraz cachowanie) muzyki w serwisie (bez abonamentu Premium+ tylko pierwsze 30 sekund utworu), ikonka kierująca do części społecznościowej pozostaje nieaktywna.

Jeśli zainteresował Was Deezer, zapraszam na stronę usługi.