Kiano Intelect X2 HD – krótka recenzja taniej hybrydy z okienkami

Jakiś czas temu opisałem krótko swoje wrażenia dotyczące taniego tabletu Kiano SlimTab 8 Pro pierwszej generacji. Ostatecznie jednak urządzenie sprzedałem, ponieważ nie do końca sprawdzało się w moich zastosowaniach (korzystanie jako mały komputer z okienkami, okazjonalnie jako tablet). Zdecydowałem się następnie za zakup innego urządzenia tego samego producenta – Kiano Intelect X2 HD.

img_20161015_122212

Jest to tablet z ekranem o przekątnej dziesięciu cali i doczepianą klawiaturą (w zestawie). Tym razem producent zdecydował się na wykonanie obudowy tabletu z aluminium, dzięki czemu wygląda o wiele lepiej i już nic nie trzeszczy (dołączana klawiatura ma aluminiowe wykończenie tylko od strony klawiszy, spód jest już plastikowy).

Ma to jednak swoje wady – urządzenie waży odczuwalnie więcej i firma ewidentnie nie podołała odpowiedniej organizacji anten (aluminium tłumi sygnał, stąd przykładowo w iPhone’ach tzw. „fuga”) – prędkości przesyłu danych po Wi-Fi pod samym routerem są dosyć marne. Da się oczywiście temu zaradzić podłączając kartę Wi-Fi na USB, ale chyba nie o to chodzi.

img_20161015_122245

Ponadto tablet wyposażono w czterordzeniowy procesor Intel Atom x5-Z8300 o dynamicznym taktowaniu od 1,44 GHz do 1,84 GHz, 64 GB wbudowanej pamięci (rozszerzalnej przy pomocy kart microSD) oraz 4 GB RAMu, co pozwala na start systemu w mniej niż kilkanaście sekund (do ekranu logowania), bezproblemową pracę, surfowanie po sieci (przy tej ilości RAMu da się już w miarę normalnie korzystać z Chrome’a) czy nawet grę w mniej wymagające produkcje (z powodzeniem grywam w Banished na tym sprzęcie).

Jedną z najważniejszych dla mnie cech jest możliwość jednoczesnego ładowania tabletu i podłączenia do niego innych urządzeń (jest możliwe dzięki portowi USB typu C oraz drugiemu microUSB, przy czym ładować można tylko tym pierwszym), co w SlimTabie nie było możliwe. Poza tym w samej klawiaturze umieszczono dwa pełnowymiarowe gniazda USB (po jednym z obu stron), a w samym tablecie jest jeszcze gniazdko minijack oraz microHDMI.

img_20161015_122253

Kolejnym istotnym elementem jest dołączana klawiatura z touchpadem. Co prawda w wypadku SlimTaba mogłem korzystać z klawiatury Bluetooth, to jednak posiadana przeze mnie nie miała touchpada, a ten jednak przydaje się podczas korzystania z klasycznych aplikacji Dla okienek. Sam touchpad jest co prawda dosyć mały, więc nie korzysta się z niego zbyt wygodnie. 

Tym bardziej, że producent zaimplementował gest chowania wszystkich okien po przesunięciu palcem w dół, który bardzo często aktywuje się nieproszony (jeszcze ani razu nie aktywowałem go celowo) i nie da się go wyłączyć w żadnych ustawieniach czy nawet modyfikacją rejestru. Z wad dołączanej klawiatury można też wspomnieć o konieczności użycia siły do jej odłączenia (trzyma się na dosyć mocnych magnesach) i braku baterii w środku.

img_20161015_122505

Natomiast wyważenie klawiatury i tabletu pozwala na korzystanie z urządzenia w takiej konfiguracji na kolanach bez większych problemów (w przeciwieństwie chociażby do Surface z jego etui z wbudowaną klawiaturą), choć oczywiście takie ustawienie i tak nie będzie równie stabilne co laptop. Można też w pewnym stopniu regulować kąt nachylenia ekranu. Ponadto różnica wagi tabletu i klawiatury oraz ciężko chodzące zawiasy sprawiają, że w celu „otworzenia” złożonego urządzenia zawsze trzeba używać dwóch rąk.

Z ciekawości sprawdziłem też, jak tablet będzie radził sobie z rysikiem Bamboo, którego kiedyś kupiłem do iPada. Tu niestety jest bardzo słabo – rysik trzeba bardzo mocno dociskać do ekranu, by ten go wykrył. Przez to praktycznie nie da się korzystać z niego do pisania czy rysowania bardziej złożonych obrazów, bo ręka błyskawicznie się męczy (sprawdziłem czy to nie wina wieku rysika, na iPadzie Mini 4 nadal wystarczy normalnie przyłożyć go do ekranu). Ale przynajmniej ekran nie rysuje się już tak łatwo, jak w SlimTabie (nie trzeba więc już obowiązkowo kupować folii ochronnej).

Podsumowując, jak na hybrydę laptopa i tabletu za 900 zł (np. w sklepie x-kom) jest to całkiem niezły sprzęt i biorąc pod uwagę jego cenę jedyne ciężkie do wybaczenia niedociągnięcia to kiepsko działające Wi-Fi (trzeba doliczyć sobie koszt karty na USB, jeśli to komuś przeszkadza) oraz kiepska współpraca z rysikam do ekranów pojemnościowych (moim zdaniem obie rzeczy powinno działać dobrze nawet w tańszych urządzeniach). Pozostałe wady (brak baterii w klawiaturze, jej toporne odłączanie czy nieprzemyślana obsługa gestów w touchpadzie) są moim zdaniem do zniesienia w tej półce cenowej.