Feedbin – newslettery jako RSSy

Gdy usługa Google Reader była zamykana, wiele osób z niepokojem patrzyło na przyszłość RSSów. Nie było wówczas praktycznie żadnej alternatywy z równie dużym wsparciem wśród czytników wiadomości. Okazało się jednak, że zamknięcie Google Readera było jedną z lepszych rzeczy dla RSS – pozwoliło na rozwinięcie się wielu nowych usług z różnymi ciekawymi opcjami (choć z obsługą w czytnikach RSS już bywa gorzej).

Zrzut ekranu 2016-02-24 o 21.59.18 Zrzut ekranu 2016-02-24 o 21.59.31

Za przykład może tu posłużyć Feedbin, z którego korzystam odkąd Google zamknęło swoją usługę. Na początku był to praktycznie nieco ładniejszy klon Google Readera z wbudowaną obsługą Readability i nic więcej. Z czasem jednak usługa znacząco zwiększyła ilość oferowanych funkcji – jest rozbudowany menadżer subskrybowanych kanałów z ich statystykami, bezpośrednia integracja z usługami typu read later czy w końcu dosyć prosta automatyzacja (jeśli artykuł zawiera słowo kluczowe i pochodzi z danego kanału czy jest oznaczony określonym tagiem, to oznacz gwiazdką lub jako przeczytany).

Zrzut ekranu 2016-02-24 o 22.00.18 Zrzut ekranu 2016-02-24 o 22.00.39

Niedawno pojawiła się też nowa bardzo ciekawa opcja – możliwość wyświetlania maili z newsletterów jako artykułów wyglądających identycznie, jak te z RSSów. Wystarczy podczas rejestracji podać email w domenie @newsletters.feedbin.com wygenerowany dla nas przez usługę (można go znaleźć na dole głównej strony z ustawieniami). Dla mnie osobiście jest to świetna rzecz, ponieważ często w newsletterach twórców różnych aplikacji czy usług są interesujące mnie treści, ale nie cierpię czytać ich jako maila i dostawać o nich powiadomienia. Możliwość „konwersji” ich na RSS likwiduje ten problem.