iCloud Drive już jest. Ma szanse w starciu z konkurencją?

Razem z premierą iOS 8 udostępniona została usługa iCloud Drive w prawie pełnej krasie (użytkownicy OS X muszą jeszcze poczekać na premierę wersji 10.10 Yosemite). Jak wypada na tle konkurencji w postaci Dropboksa, OneDrive’a, itd.? Niestety bardzo ubogo. I też nie do końca intuicyjnie o czym mogą świadczyć narzekania na forach internetowych i komentarzach na wielu portalach. W czym problem?

Zrzut ekranu 2014-09-11 o 17.21.56 Zrzut ekranu 2014-09-11 o 17.23.07

Zacznijmy od dostępnych funkcji – tych niestety nie ma wiele. Możemy wrzucać pliki, pobierać je i usuwać z poziomu przeglądarki, eksploratora plików w Windowsie, a w przyszłości także Findera. Z poziomu przeglądarki jednak nie da się już skopiować czy przenieść plików (jedynie zmienić ich nazwę), nie są też wyświetlane miniaturki obrazków. Na szczęście jest obsługiwane przesyłanie wielu plików na raz (również metodą przeciągnij i upuść). Z kolei na iOS 8 nie da się w ogóle zarządzać plikami zgromadzonymi w iCloud Drive. Można jedynie zapisywać nowe lub otwierać istniejące z poziomu aplikacji obsługujących tę funkcję. Nie da się ich usunąć, przenieść, itd.

iOS-Screenshot-September_21__2014_at_1212PM

Na forach wielu użytkowników narzeka właśnie, że iOS 8 nie ma żadnej aplikacji pozwalającej dostać się do danych zgromadzonych w chmurze Apple i nimi zarządzać. Są też problemy z trafieniem na opcję wyboru plików w aplikacjach, które to obsługują (mobilny iWork, mimo pokazywania takiej funkcjonalności na WWDC, jeszcze nie otrzymał wsparcia dla tej opcji). Niestety takich programów jest póki co niewiele. Poza tym, w okienku wyboru kilka katalogów aplikacji jest u mnie wyszarzonych i nie ma żadnej informacji dlaczego nie mogę się do nich dostać. Jest też pewien problem z wyświetlaniem zawartości chmury – webowa wersja oraz klient dla systemu Windows pokazują mniej niż okienko wyboru w iOS.

Zrzut ekranu (3) Zrzut ekranu (4)

Na dodatek w kliencie iCloud Drive dla Windows nie da się wybrać folderów, które mają być synchronizowane. Tym samym aktywując tę opcje zgadzamy się na pobranie zawartości całego dysku. Na dodatek nie da się też zmienić miejsca, w którym folder iCloud Drive jest umieszczany. Oby pod OS X 10.10 wyglądało to inaczej, bo w innym wypadku oznacza to dla mnie marnowanie sporej ilości miejsca. Na mały plus zasługuje za to opcja otwierania dokumentów iWork w webowej wersji pakietu pod Windowsem.

Innymi słowy u użytkowników wymagających choć odrobinę więcej niż zwykły Kowalski, iCloud dalej nie ma szans w starciu z innymi usługami do przechowywania plików w chmurze. Jest zbyt prosty, praktycznie nie da się zmienić żadnych ustawień, brakuje możliwości publicznego udostępniania czy dawania dostępu do plików znajomym i na dodatek mobilny system operacyjny Apple nie pozwala na zarządzanie plikami przechowywanymi w usłudze. Ja nadal czekam więc, aż Apple podejdzie bardziej poważnie do tematu.