Karty znane z Google Now nie są do wszystkiego

Ostatnio wśród aplikacji dla Androida, które wykorzystują motyw Holo można zauważyć trend wykorzystywania interfejsu bazującego na kartach znanych z Google Now. Zresztą samo Google zaczyna stosować go w coraz większej ilości swojego oprogramowania. Martwi mnie tylko to, że programiści zaczynają stosować karty tam, gdzie moim zdaniem nie powinni. Chodzi o listy z bardzo dużą ilością elementów (np. tweetów), gdzie taki interfejs marnuje sporo miejsca na marginesy w obrębie samej karty oraz poza nią, przez co na ekranie ostatecznie mieści mniej treści.

Screenshot_2013-07-21-10-28-25 Screenshot_2013-07-21-10-26-30

Za przykład niech posłuży nowa wersja Tweedle, która od jakiegoś czasu jest testowana – każdy tweet jest w osobnej ramce, której marginesy zajmują w sumie nieco miejsca na ekranie. Gdyby ich nie było, a awatary jeszcze zostały nieco zmniejszone, na ekranie zmieściłby się zapewne przynajmniej jeszcze jeden wpis. Jak to wygląda w innych aplikacjach? Spójrzmy na dzieła Google – w aplikacji Muzyka, na liście utworów (czyli najdłuższej) kart nie ma. Podobnie sytuacja wygląda w Gmailu. 

Jedynymi wyjątkiem są tutaj:
– sklep Play, gdzie na liście zainstalowanego oprogramowania mamy karty
– Google+, gdzie każdy wpis jest w swojej karcie

Screenshot_2013-07-21-10-42-00 Screenshot_2013-07-21-10-37-44

Wracając do Tweedle – na ekranie szczegółów wybranego tweeta mamy już za to sensowniejsze zastosowanie kart – treść wpisu jest w jednej, ewentualny podgląd artykułu z linka w drugiej, a odpowiedzi w trzeciej. W ten sposób uzyskany został podział na „kategorie”, podobny do tego z Google Now. I moim zdaniem, bazując na tym jak Google pisze większość swoich aplikacji, takie właśnie jest zastosowanie kart. Nie powinno się ich więc „wpychać” gdzie popadnie. A Wy co sądzicie na ten temat?