Problem z nową Operą

Po udostępnieniu pierwszej stabilnej wersji mobilnej Opery z WebKitem, norwescy programiści zabrali się za pracę nad odsłoną desktopową. I tak, kilka dni temu pojawiła się pierwsza testowa kompilacja nowej wersji. Podobnie, jak w wypadku wersji dla Androida, jest zupełnie nowy silnik oraz interfejs. Niestety, również podobnie jak w mobilnej edycji, spora ilość funkcji została „wycięta”. Są to między innymi tradycyjne zakładki, znów synchronizacja z chmurą i duża ilość bardziej zaawansowanych ustawień (między innym filtrowania elementów stron internetowych).

Zrzut ekranu 2013-05-31 o 14.15.36 Zrzut ekranu 2013-05-31 o 14.15.57

Zakładki zastąpione zostały Speed Dialem i nową funkcją o nazwie Schowek (Stash), która służy do przechowywania linków potrzebnych nam później. Dla mnie, wielu innych użytkowników zapewne też, to jednak za mało. Mam po prostu tak dużo zakładek, że bez kilkustopniowych folderów, które mogą być na dodatek ukryte pod jakimś menu, nie da się utrzymać porządku. Gdybym miał to wszystko trzymać w Speed Dialu, to szybko bym się pogubił. Schowek, który jest po prostu listą, w żaden sposób tego problemu nie usuwa.

Zrzut ekranu 2013-05-31 o 14.16.01

Aczkolwiek możliwe, że twórcy przeglądarki zdecydowali się po prostu zmienić grupę docelową na mniej technicznych użytkowników, których coś takiego może zadowolić. Przykładowo sporo starszych osób w mojej rodzinie nie ma więcej niż kilku, kilkunastu zakładek. Podejrzewam także, że to im najbardziej może spodobać się wbudowany w przeglądarkę czytnik wiadomości (podobny, jak w wersji dla Androida).

Oczywiście nadal obecna jest znana funkcja norweskiej przeglądarki, czyli kompresja danych. Zmieniono jedynie jej nazwę na tryb Off-road (tak samo, jak w wydaniu dla Androida). Są także rozszerzenia, choć większość z tych pisanych pod poprzednie wersje Opery nie działa. Szybko przybywa za to portów wtyczek z Chrome’a (jest już między innymi Adblock Plus). Dodatki nadal mogą też tworzyć aktywne „kafelki” na speed dialu (np. z ilością powiadomień na Twitterze czy prognozą pogody). Całkiem fajnie rozwiązano też kwestię menadżera pobierania (możemy szybko sprawdzić postępu w dymku lub wyświetlić normalną listę plików w osobnej karcie) i pasek adresu (na dole listy sugestii mamy zakładki służące do szybkiego przełączania się pomiędzy wyszukiwarkami).

Zrzut ekranu 2013-05-31 o 14.23.54 Zrzut ekranu 2013-05-31 o 14.25.03

Generalnie, jeśli twórcy postąpią tak samo, jak z mobilnym wydaniem i wypuszczą taką ubogą w funkcje (w porównaniu do poprzedniej wersji) aktualizację dotychczasowym użytkownikom, to znów spodziewałbym się narzekań ze strony dotychczasowych użytkowników i ich odejścia do konkurencji. A czytając wpisy na blogu Opery, tak najprawdopodobniej będzie. Możliwe jednak, że dziurę po nich wypełnią mniej techniczne osoby, którym taka prostota będzie odpowiadać.

Testowe wydanie nowej Opery możecie pobrać stąd.