Archiwum dla Czerwiec, 2011
Finalne wydanie Opery 11.50 już dostępne
cze 28
Dzisiaj udostępniona została kolejna wersja przeglądarki Opera – 11.50. Oprócz omawianych przeze mnie nowości takich, jak synchronizacja zapisanych haseł z usługą Opera Link i „żywe” kafelki na ekranie Speed Dial., twórcy odświeżyli nieco domyślną skórkę. Widać, że wzorowali się między innymi na Google Chrome.
Nową wersję możecie pobrać z tej strony.
iCloud, czyli chmura w nowym wydaniu od Apple’a
cze 16
Razem z premierą nowej, piątej wersji systemu iOS Apple przedstawiło usługę iCloud ściśle zintegrowaną z iOS i OS X Lion, choć największą funkcjonalność oferuje jedynie na tym pierwszym. Oprócz tego, co oferowało nam MobileMe, nowa usługa pozwala na przechowywanie kopii zapasowych ustawień systemu oraz aplikacji w chmurze, synchronizację zdjęć przy pomocy Photo Stream oraz automatyczne instalowanie zakupionych aplikacji (oraz multimediów, ale to nie w Polsce) na wszystkich naszych urządzeniach (również komputerach z programem iTunes).
Google Music, jak się sprawuje?
cze 5
Po tym jak Amazon wprowadził swoją chmurkę do przechowywania muzyki i pojawiły się plotki o tym, że Apple przygotowuje podobny produkt, Google postanowiło dołączyć do tego zacnego grona. Tak powstała usługa Google Music zaprezentowana podczas tegorocznej konferencji Google I/O. Więcej >
Mobilny iWork już kompatybilny z iPhone’ami
cze 4
Kilka dni temu, Apple udostępniło aktualizację pakietu iWork dla systemu iOS, która oprócz poprawek i możliwości tworzenia folderów na liście dokumentów przyniosła również wsparcie dla iPhone’ów (3Gs i 4) oraz iPodów touch (3G i 4G). Tym samym zyskaliśmy chyba najładniejszy i najbardziej funkcjonalny pakiet biurowy (w tych, które ja testowałem nie można było dodawać obrazków czy wykresów, podczas gdy iWork nie ma z tym najmniejszego problemu).
Wyszukiwarka Google społecznościowo
cze 3
W ciągu ostatnich tygodni, wyszukiwarka Google’a otrzymała kilka nowych funkcji, które wykorzystują dane z serwisów społecznościowych do poprawienia wyników wyszukiwania podobnie jak Bing. Z tą różnicą, że Bing korzystanie jedynie z danych Facebook’a (i swoją drogą nie byłem w stanie zmusić go pokazania mi jakiejkolwiek rekomendacji z ich wykorzystaniem), podczas gdy Google pobiera udostępnione strony również z Twitter’a czy LinkedIn.










