Trochę o Firefoksie 5 i Open Source w wydaniu Mozilli

Na stronach Mozilli pojawiły się już mockup’y nowości w Firefoksie 5. Zawierają zarys zmian jakie fundacja chce wprowadzić w kolejnej wersji swojej przeglądarki. To co najbardziej rzuca się w oczy to chęć wykorzystania Jump List znanych z Internet Explorer’a 9. Niestety, sposób w jaki Mozilla chce to zrobić sprawia, że staną się bezużyteczne, dlaczego? Wystarczy spojrzeć na poniższe obrazki:

Jak widać zamiast umieszczać te odnośniki na pasku zadań, fundacja chce je umieścić w menu okna przeglądarki. Ja się zapytam po co mi tam one? Jak mam otworzone okno przeglądarki, np. z Facebook’iem mam te linki na stronie, więc po co miałbym otwierać jeszcze specjalnie menu aplikacji, żeby się do nich dostać? Bezużyteczny gadżet… Microsoft dodał możliwość tworzenia jump list dla stron WWW, po to, żeby od razu otworzyć stronę w danym miejscu, nie żeby się z ich pomocą poruszać po danym portalu gdy już został wczytany.

Poza tym, Mozilla powinna najpierw przenieść elementy z mockup’ów Firefoksa 4 do właściwej aplikacji, a nie tworzyć kolejne, których nie zdoła urzeczywistnić w jakimś ludzkim czasie. Tutaj ujawnia się największa wada Open Source w wykonaniu Mozilli – jeśli społeczności się nie zachce czegoś zaprogramować to dana funkcja wyleci do kolejnej wersji, potem do następnej, itd. aż ktoś łaskawie się tym kiedyś zajmie. Właśnie dlatego porzuciłem ognistego liska – zbyt długo trzeba czekać na pewne rzeczy w porównaniu do innych przeglądarek. Dla przykładu – współczesny interfejs użytkownika Firefox dla okienek będzie miał jako ostatni – pierwszy był Internet Explorer, drugi Google Chrome, później Safari, ostatnio Opera się go dorobiła. Doprowadzenie funkcji synchronizacji zakładek też fundacji zajęło straszenie dużo czasu.

Natomiast Google Chrome, który również jest projektem Open Source nie boryka się z takimi problemami. W jaki sposób poradzono sobie z tym? Po prostu, jeśli nie ma chętnych Google oddelegowuje do danego zadania swoich pracowników i dzięki temu przeglądarka rozwija się w przyzwoitym tempie dalej zachowując zalety Open Source. Mozilla powinna brać przykład z Google’a i kazać swoim podwładnym i wolontariuszom ruszyć tyłek do pracy zamiast publikować różne głupie wypowiedzi (np. Internet Explorer 9 nie jest współczesną przeglądarką, co brzmi szczególnie idiotycznie zważywszy na to, że Microsoft umiał w pewnych kwestiach wyprzedzić Firefoksa praktycznie w ciągu roku będąc wcześniej na samym dole stawki).