OnLive – streaming gier przez internet

Kontynuując tematykę gier… Ostatnio miałem okazję pobawić się usługą OnLive pozwalającą nam na grę na dowolnym komputerze z systemem Windows lub Mac OS X bez względu wydajność takiego urządzenia, jedyne co się liczy to łącze. A dlaczego? Ponieważ usługa generuje obraz na swoich serwerach, a następnie przez internet przesyła go do nas, dzięki temu nie musimy się martwić czy nasz komputer da radę oraz tym, że jakaś gra nie działa pod systemem Mac OS X. Oczywiście odbywa się to kosztem tego, że nie możemy korzystać z nieoficjalnych modów, save’ów, etc.

W OnLive możemy kupować dostęp do gry na stałe (ceny zbliżone do tych ze Steam’a) lub na kilka dni, wkrótce pojawi się też możliwość wykupowania miesięcznej subskrypcji, w ramach której będziemy mogli grać bez ograniczeń w wybrany zestaw gier. Ostatnio zaczęły nawet pojawiać się promocje, dzięki którym możemy zdobyć permanentny dostęp do danej gry za stosunkowo niską cenę (np. 5 dolarów za Red Faction Guerilla).

Aby mieć możliwość komfortowej rozgrywki musimy posiadać naprawdę szybkie łącze. Mimo zapewnień autorów, że usługa powinna działać już na łączu o przepustowości 5 Mbit/s u mnie klienta OnLive udawało się uruchomić dopiero po przełączeniu się na 25 Mbit/s, przy standardowych sześciu za każdym razem otrzymywałem komunikat o zbyt słabej jakości łącza. A nawet na tych 25 Mbit/s co jakiś czas pojawiał się komunikat z powyższego obrazka.

Sama grafika prezentuje się całkiem przyzwoicie. Chociaż, gdy odpaliłem grę na moim stacjonarnym komputerze, który ma monitor o rozdzielczości 1280×1024 dawało się zobaczyć efekty rozciągania obrazu, co oznacza, że fani rozgrywki na pokaźnych monitorach przy dużych rozdzielczościach muszą sobie póki co OnLive odpuścić (nie da się zmienić rozmiaru przekazywanego obrazu). Powyżej możecie zobaczyć jak wygląda gra F.E.A.R. 2 Project Origin na moim MacBook’u Pro z grafiką GeForce 320M.

Więcej o usłudze znajdziecie na tej stronie.

Cynk podesłał Konrad Kozłowski.