WTW – godny następca Konnekta?

Od dłuższego czasu nie mogłem znaleźć dobrego zamiennika komunikatora Gadu-Gadu. Oryginalny już od dłuższego czasu staje się brzydszy oraz przeładowany niepotrzebnymi funkcjami i reklamami. Jego twórcy mówiąc kolokwialnie olewają uwagi użytkowników. AQQ również wyświetla reklamy, poza tym wymaga zakładania dodatkowego konta (bynajmniej wymagał, gdy jeszcze z niego korzystałem), to samo tyczy się Tlena. Kadu nie wygląda najładniej w systemie Windows, poza tym jest dosyć rzadko aktualizowane. Niby jest Konnekt, ale on nie jest już rozwijany, natomiast z Mirandą trzeba się dużo namęczyć.

Mniej więcej miesiąc temu natknąłem się na informację o komunikatorze WTW, postanowiłem wypróbować i postanowiłem przy nim zostać. Program wygląda w systemie Windows całkiem przyzwoicie, możemy zmieniać styl rozmowy jak i listy kontaktów oraz większość ikon. Program wspiera większość funkcji GG8 czyli awatary, długie opisy, nowe statusy oraz długie numery. Możemy też blokować reklamy w postaci emotek (niestety blokuje też zwykłe emotikony). Prócz tego program wykorzystuje nowe funkcje paska zadań w Windows 7 (pokazywanie statusu i jego zmiana w miniaturze okna) oraz Aero Glass w oknie rozmowy. WTW wykorzystuje też technologię Direct2D do renderowania listy kontaktów, co prawda obecnie jest to funkcja eksperymentalna z czasem jednak zostanie zapewne dopracowana i będzie też odpowiadać za wyświetlanie treści rozmowy.

Aplikacja posiada także system wtyczek na wzór tych z Konnekta, w nich siedzi m.in. obsługa GG, emotek czy dźwięków. Dzięki temu włączone są tylko te funkcje, których potrzebujemy i WTW nie marnuje zasobów. Baza wtyczek nie jest największa, ale wraz ze wzrostem popularności komunikatora będzie zapewne rosła.

Owszem brakuje pewnych funkcji jak, np. wyszukiwanie w katalogu publicznym (znajomych, informacje i osobach na liście kontaktów są pobierane automatycznie) czy możliwość przesyłania plików w GG (która i tak nigdy nie działała z zadowalającą szybkością), jednak są one rzadko używane, więc da się bez nich żyć.

Osobom lubiącym “grzebać” gdzieś w zaawansowanych ustawieniach też jest dobra wiadomość. Znaczną ich część możemy zmieniać modyfikując pliki XML.

Komunikator możemy pobrać z tej strony.