Recenzja: SPV E650 / HTC S710

Zawartość pudełka

Od Orange otrzymujemy w zestawie tradycyjny pakiet, czyli płytkę z ActiveSync oraz WMDC, Trial Outlooka 2007, instrukcję, ładowarkę, kabel USB do synchronizacji, słuchawki i oczywiście sam telefon ze 128 MB kartą pamięci. Niestety nie dostajemy w komplecie futerału, który przeważnie dostajemy w wypadku urządzeń firmowanych przez HTC.

Wygląd zewnętrzny


Tył telefonu oraz klawisze wykonane są z podobnego gumowego materiału, dzięki czemu się nie ścierają, trudniej je także porysować

SPV E650 (nazwa ko to obecnie jeden z ciekawszych smartphonów na rynku. Przede wszystkim ze względu na swoją wysuwaną klawiaturę Qwerty, podobną do tej, którą spotykaliśmy między innymi w Wizardzie (SPV M3000, Qtek 9100, itp.).  Z zewnątrz urządzenie wygląda całkiem ładnie. Błyszczące elementy obudowy ładnie komponują się z czarną resztą obudowy. Dzięki przeorganizowaniu przycisków na klawiaturze producent zyskał więcej miejsca na większy 2,4 calowy ekran. Teraz przyciski Home, Wstecz, zielona i czerwona słuchawka znajdują się po bokach klawiatury i są wykonane z srebrnego błyszczącego plastiku, tak jak otoczka ekranu. Joystick znany również z C600 zastąpiony pięciokierunkowym klawiszem nawigacyjnym. Tył telefonu jest teraz z gumy, dzięki czemu nie ściera się jak to miało miejsce w SPV C600. Widzimy tutaj również obiektyw 2 megapiskelowego aparatu lusterkiem obok. Z lewej strony mamy przyciski regulacji głośności oraz głosowego wybierania, natomiast po wysunięciu klawiatury, na dole mamy tutaj również gniazdo karty SIM. Z prawej strony mamy przycisk aparatu oraz gniazdo karty pamięci. Na dole mamy mikrofon, zaczep na smycz oraz gniazdo HTC ExtUSB (o nim później). Na górze telefonu mamy już tradycyjnie przycisk włączający telefon.


Telefon z wysuniętą klawiaturą


Lewa strona telefonu. U góry urządzenia przycisk uruchamiający aplikację aparatu, na dole gniazdo karty pamięci.


Prawa strona telefonu z przyciskami regulacji głośności, głosowego wybierania oraz gniazdem karty SIM.


Po lewej góra telefonu, po prawej dół.

Sprzęt

Urządzenie posiada procesor TI OMAP 850, posiada 64 MB pamięci RAM oraz 128 MB pamięci ROM. Aparat posiada zintegrowany moduł Wi-Fi 802.11 b/g oraz Bluetooth 2.0 z obsługą A2DP. Nie wyposażono go natomiast w port podczerwieni, który już i tak wychodzi powoli z użycia. Po hard resecie mamy do dyspozycji około 48 MB pamięci ROM oraz 27 MB wolnego RAMu. Pamięć dyskową można rozszerzyć poprzez karty microSD. Są one znacznie mniejsze od miniSD stosowanych między innymi w C600, także, jeśli przesiadacie się z tego telefonu czeka was inwestycja w nową kartę. Nie są specjalnie drogie, 1 GB kartę dostaniemy już za 50 zł. Telefon posiada cztero zakresowy moduł GSM (o częstotliwościach) oraz EDGE. HTC Vox posiada duży 2.4 calowy ekran o rozdzielczości QVGA (240×320 pikseli). W Voxie mamy 2 mega pikselowy aparat. Przyznam, że nie spodziewałem się wielkiej zmiany w stosunku do 1.3 mega pikselowego aparatu z C600 poza rozmiarem zdjęcia, jednak zostałem mile zaskoczony. Zdjęcia co prawda nadal nie dorównują fotkom z prawdziwej cyfrówki ale są już o niebo lepszej jakości. Na koniec coś o systemie. Vox był jednym z pierwszych smartphone’ów z Windows Mobile 6 Standard. System ten wnosi jak już zapewne większość z was wie nowy wygląd, większą szybkość działania oraz parę udogodnień, np. szybkie wyszukiwanie ale o tym później.


Gniazdo karty pamięci z wystającym nośnikiem SanDisk oraz gniazdo karty SIM


Porównanie rozmiarów kart miniSD (po lewej) i microSD (po prawej)

Komunikacja bezprzewodowa

Przy pierwszych próbach korzystania z internetu przez sieć Wi-Fi może nas spotkać nie miła niespodzianka. Otóż po połączeniu z punktem dostępowym Internet Explorer nie chce wyświetlić żadnej strony. Problem ten da się jednak szybko rozwiązać, wystarczy tylko zmienić typ połączenia z WAP na Internet w ustawieniach przeglądarki i wszystko powinno już działać prawidłowo. Oprócz tego drobnego mankamentu sieć bezprzewodowa działa bez najmniejszego zarzutu. Spokojnie łączy się z liveboxem w domu czy hot spotami w restauracjach. Urządzenie to posiada także nową funkcję związaną z połączeniem Bluetooth. Mowa tutaj o znanym już między innymi użytkownikom HTC P3600 czy P4350 protokole Bluetooth FTP, czyli możliwości udostępniania plików w sposób podobny do znanego nam z komputerów PC. Po paru testach przyznam że jest to wygodniejszy sposób przesyłania plików niż dotychczasowy. Nie trzeba wyrażać zgody na każdy plik z osobna, itp. Wystarczy tylko w menadżerze plików wybrać, które pliki chcemy przesłać do swojego telefony i skopiować do wybranego folderu. Moduł telefonii również działa bez zarzutu. Jakość rozmów jest dobra, nie ma problemów z gubieniem zasięgu czy czymś podobnym.


Ustawienia protokołu Bluetooth FTP po lewej oraz po prawej przyczyna problemu z korzystaniem z internetu poprzez sieć Wi-Fi.

Aparat


Nowy interfejs aplikacji aparatu w SPV E65

Aparat telefonu sprawuje się dobrze w naturalnym oświetleniu, natomiast gdy robimy już zdjęcia przy sztucznym, wyraźnie widać nadmiar koloru czerwonego (co da sie poprawić, np. w Photoshopie).

Jakość zdjęć jest dobra, w porównaniu do C600 nawet można powiedzieć, że bardzo dobra. W tym urządzeniu mamy już do czynienia z nową wersja oprogramowania aparatu od HTC. Interfejs zajmuje cały ekran przez co zdjęcia robione telefonem trzymanym pionowo trzeba później obracać. Dodano również nowe tryby aparatu pozwalające na robienie zdjęć do książki adresowej, w ruchu (seria kilku – kilkunastu zdjęć) czy zdjęcia z ozdobnym obramowaniem. Oprócz tego standardowe, z którymi można było się już spotkać między innymi w C600 czyli kręcenie filmu czy animacji do MMS. Po lewo zdjęcie przy naturalnym oświetleniu w dzień, po prawo zdjęcie w nocy przy sztucznym oświetleniu.


(kliknij na zdjęcie aby powiększyć)

Klawiatura

Najciekawszym elementem omawianego Voxa jest oczywiście wysuwana klawiatura Qwerty, chyba pierwszy raz zastosowana w urządzeniu typu Smartphone. Działa podobnie do tej znanej z Wizarda czy Hermesa, z tym że jest od nich mniejsza oraz nie posiada pewnych klawiszy. Wprowadzanie nią tekstu jest znacznie wygodniejsze niż z pomocą klawiatury numerycznej ale oczywiście trzeba się do tego przyzwyczaić. Z pewnością pisanie na niej przy włączonym słowniku xT9 (który standardowo jest włączony) nie jest wygodne, ale ze względu na wspomniany wcześniej błąd jest niejako wymuszone. Oczywiście dla niektórych to może być wygodniejsze dla mnie jednak lepiej jest pisać na niej tradycyjną metodą. Wbrew pozorom klawisze nie są zbyt małe, podświetlanie w nocy również jest z odpowiednim natężeniem. Tak jak w SPV C600 za podświetlenie klawiatury odpowiada specjalny czujnik znajdujący się pod klawiaturą numeryczną.


Klawiatura z włączonym podświetleniem


Porównanie tradycyjnej metody wprowadzania tekstu oraz przy pomocy słownika xT9

Oprogramowanie

Po pierwszym uruchomieniu wita nas – nie oszukujmy się – tandetny wygląd stworzony przez Orange, początkowo przywodzący na myśl wygląd systemu Windows 2003 Smartphone Edition. Prócz tego mamy trochę unowocześniony Home Screen owego operatora oraz standardowe ikony zastąpione ich zmodyfikowanymi pomarańczowymi odpowiednikami. Na szczęście część wyglądu można łatwo zmienić (mówię o kolorystyce czyli szarych paskach) w ustawieniach systemu. Ikony i tło Menu Start pozostaną niestety takie jak były. ROM w wykonaniu Orange jak zwykle ma wady. System działa wolniej od WM6 dla C600 (wersja HTC Edition) oraz ma pewne problemy, między innymi problem z instalacją aplikacji – jeśli ustawimy tradycyjną metodę wprowadzania znaków zamiast xT9 lub wysuniemy klawiaturę to przy instalacji programu system się zawiesi. Oprócz tego występuje pewien problem ze sterownikiem karty pamięci, mianowicie jeśli mamy trochę programów na karcie i Home Screen, na którym mamy ikony najczęściej używanych programów to przy uruchamianiu system „zapętli się” dopóki nie wyjmiemy karty pamięci. ROM został obcięty z Windows Live. Po za tym nie ma większych problemów z systemem. Dzięki zastosowaniu systemu Windows Mobile w wersji 6 mamy kilka nowości, między innymi mobilną wersję pakietu Office, szybkie wyszukiwanie w Wiadomościach SMS czy MMS oraz na listach odtwarzania w Windows Media Playerze. Oprócz tego dostajemy kilka dodatkowych aplikacji od producenta: Audio Manager – program zamieniający nasz telefon w odtwarzacz muzyczny posiadający interfejs podobny do tego znanego z iPoda firmy Apple; Adobe Reader – czytnik dokumentów PDF; Esmertec Java – maszyna wirtualna Javy; Menadżer SIM – program do zarządzania kontaktami na karcie SIM; PVPlayer – odtwarzacz służący do odtwarzania strumieniowego; Szybkie notatki – program, jak sama nazwa wskazuje, służący do tworzenia notatek. Wracając do wspomnianego już wcześniej Office Mobile, niestety nie mamy możliwości tworzenia w nim nowych plików Office (tylko w wersji dla smartphonów).  Można to co prawda łatwo uzupełnić, np. kopiując puste pliki z peceta i później zapisując je pod inną nazwą lub ściągnąć aplikacje MoDaCo DoNew (link do niej na końcu recenzji). Pakiet nie najlepiej radzi sobie najlepiej z odtwarzaniem kolorów ustawianych w pecetowym Officie, wykresy jak wiadomo również nieco „obrzydza”. Jedynie do mobilnego PowerPointa ciężko znaleźć jakieś zarzuty gdyż jest to tylko przeglądarka, a jako przeglądarka sprawuje się dobrze i mu więcej nie potrzeba (mógłby tylko obsługiwać animacje). Natomiast Excel i Word moim zdaniem zostały zbytnio wykastrowane w stosunku do swoich starszych braci z wersji na PPC, ponieważ braku możliwości tworzenia nowych plików raczej nie wytłumaczy się ograniczeniami wynikającymi z braku ekranu dotykowego. Początkowo przeszkadzał również brak obsługi plików w formacie Office 2007 ale już jest dostępna aktualizacja (link poniżej).


Ekran domowy oraz ikony autorstwa firmy Orange.


Dodatkowe aplikacje, które dostajemy w telefonie


Office Mobile na SPV E650

 

Akcesoria

Nie ma się co rozpisywać na ten temat, jak w wypadku wszystkich urządzeń od HTC mamy ładowarkę USB, kabelek USB i słuchawki. I tu jest drobna nowość, jak zapewne niektórzy słyszeli w Voxie mamy słuchawki podłączane do gniazdka USB (HTC ExtUSB) dla części osób jest to zapewne zła wiadomość, gdyż nie podłączą oni swoich słuchawek (nie słyszałem aby w sprzedaży były jakieś słuchawki z kabelkiem miniUSB). Dla mnie jest to zmiana na lepsze, gdyż słuchawki w C600 miały tendencję do wczepiania się samoczynnie oraz z czasem po obróceniu się brakowało dźwięku w jednej ze słuchawek. Teraz natomiast nie ma już tego problemu.

Testy

W teście TCPMP, SPV E650 uzyskał mizerny wynik 110,84 % (test przeprowadzony na trailerze z filmu Matrix Reaktywacja używanym przez redakcję PDAclubu) ale po jego procesorze nie powinniśmy się spodziewać niczego więcej. Innych testów nie udało mi się przeprowadzić gdyż Spb Benchmark oraz GXMark są zaprojektowane dla platformy Pocket PC, a nie Smartphone. Poniżej jeszcze wykres porównawczy pochodzący z witryny Mobile-review.com.

Podsumowanie

SPV E650 czy HTC Vox jak kto woli, jest dobrym telefonem, przeciętny czas pracy na baterii jak na tego typu urządzenie jest bardzo dobry, aparat również dobrze spełnia swoje zadanie. Ma w miarę zgrabne rozmiar, przy tym posiada duży i czytelny wyświetlacz. Przyczepić by się można do błędów w systemie czy  braku obsługi UMTS jednak da się to przeżyć. W naszym kraju pokrycie zasięgiem UMTS jest jak na razie nie wielkie więc i tak na niewiele by się nam przydało, a jego cena (w wypadku abonamentu 50 zł i umowy na 2 lata) – 850 zł jest dosyć atrakcyjna, także moim zdaniem warto go kupić.

SPV E650 obok starego SPV C600, który jest odrobinę od niego wyższy


Jak widać E650 pod względem grubości jest porównywalny z C600

Zalety:

  • klawiatura Qwerty
  • w miarę dobre zdjęcia z aparatu jak na telefon
  • bardzo dobry wyświetlacz
  • Bluetooth 2.0 oraz Wi-Fi 802.11 b/g
  • obsługa A2DP
  • system Windows Mobile 6 Standard
  • dosyć długi czas pracy na baterii
  • niewielki rozmiar

Wady:

  • problemy z kartą pamięci
  • problemy z instalacją programów
  • wolny procesor
  • brak obsługi UMTS i HSDPA